Prywatyzacja lasów. Kontrowersyjny projekt PiS wrócił do sejmowych komisji i błyskawicznie został odrzucony

Sejmowe komisje odrzuciły projekt ustawy, który zakładał możliwość wyznaczania terenów inwestycyjnych w Lasach Państwowych. Pomysł, jako stanowiący furtkę do prywatyzacji lasów, zgodnie krytykowała opozycja, leśnicy i organizacje pozarządowe.
Zobacz wideo

Nad projektem debatowały w czwartek połączone Komisje Ochrony Środowiska oraz Gospodarki. I w pierwszym czytaniu odrzuciły projekt nowelizacji ustawy o lasach. "Za" było 28 osób, przeciwko 26, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Projekt, który miał umożliwić wyznaczanie terenów inwestycyjnych w lasach i na wymianę gruntu leśnego na dowolny inny grunt, w stosunku jeden do jednego, zgłosiła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Kilka dni temu na wniosek samych autorów odwołano pierwsze czytanie nowelizacji ustawy o lasach w Sejmie. Ale w czwartek proponowany projekt ustawy z autopoprawką wrócił i trafił do komisji. 

Wiceminister środowiska Edward Siarka przekonywał, że wszystkie obecnie obowiązujące instrumenty prawne, które są w Ustawie o lasach, nie dają możliwości, żeby dochodziło do jakiejkolwiek prywatyzacji lasów". 

Jednak organizacje pozarządowe, a także leśnicy, od początku alarmowali, że zgłoszona przez posłów PiS nowelizacja ustawy to wstęp do prywatyzacji lasów. - Taki projekt powinien zostać wyrzucony do kosza, a nie zamieciony po dywan, ponieważ jest to projekt plasterkowej prywatyzacji polskich lasów - mówił kilka dni temu w Światopodglądzie Adam Wajrak, dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Gość Agnieszki Lichnerowicz przypominał, że dotychczas można było uzyskiwać tereny lasów państwowych pod inwestycje, ale musiało to być interesie dobra publicznego, takiego jak np. drogi. Wskazywał, że ten projekt został tak napisany, że można sobie łatwo wyobrazić, że deweloper zamieni piękny las na jakiś nieużytek i postawi potem w lesie osiedle. 

Według projektu miałoby to dotyczyć wyłącznie inwestycji służących upowszechnianiu nowych technologii i poprawie jakości powietrza. - Wystarczy, że postawi kilka paneli słonecznych i będzie mieć innowację ekologiczną - punktował słabość tych obwarowań Wajrak. 

DOSTĘP PREMIUM