Kłopoty kopalni w Turowie. "Rząd zastosował taktykę szatniarza z 'Misia', ale Czesi nie odpuścili"

Po wniosku Czechów unijny Trybunał Sprawiedliwości nakazał Polsce natychmiast wstrzymać wydobycie węgla w kopalni w Turowie. - Polski rząd nie ma ani dyplomacji, ani polityki klimatycznej - komentowali politycy opozycji.
Zobacz wideo

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przychylił się do wniosku Czech i w piątek nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia. W odpowiedzi Polska Grupa Energetyczna poinformowała, że nie może zgodzić się na zamknięcie kopalni w Turowie.

Zdaniem Janusza Kowalskiego, posła Solidarnej Polski, decyzja unijnego trybunału jest skandaliczna. – Wkracza w obszar suwerenności energetycznej Polski. (…) Tutaj wchodzimy w interesy czeskie i niemieckie, gdzie znajduje się dużo kopalń węgla brunatnego. Osłabienie polskich interesów jest dla nich korzystne – mówił polityk prawicy i dodawał, że w naszym sąsiadom może zależeć na tym, żebyśmy kupowali od nich węgiel brunatny. Kowalski przekonywał też, że rząd nie będzie realizował postanowienia unijnego Trybunału Sprawiedliwości dotyczącego kopalni Turów.

Pozostali goście Dominiki Wielowieyskiej w audycji "Wyboru w TOK-u" ostro oponowali. Zauważyli, że za nie wykonanie decyzji TSUE Polsce grożą kary finansowe. Do tego Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej podkreślała, że rząd lekceważy sprawy związane z katastrofą klimatyczną, ale też z polityką zagraniczną. – Śmiało możemy powiedzieć, że to "dyplomatołki". Od września 2020 w Czechach nie mamy ambasadora, a zwracamy się do tamtejszych władza tylko po to, żeby nie pozwalali Polkom przeprowadzać w swoich klinikach aborcji. O Turowie nikt nie rozmawiał. Grupa Wyszehradzka jest martwa, to wydmuszka. W zasadzie jeśli chodzi o sąsiadów, to dobre stosunki mamy tylko z Bałtykiem. Nie mamy ani dyplomacji, ani planów na politykę klimatyczną  - grzmiała Lubnauer.

Postawą rządu w tej sprawie był też rozczarowany Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL. – Oni stosują taktykę kierownika szatni z filmu "Miś": nie mamy pańskiego płaszcza i co nam zrobicie. Tylko Czechy nie odpuściły i nie są potulne. Skorzystały ze swojego prawa a TSUE przyjął ich argumenty. To pokazuje dyletanctwo strony rządowej w tej sprawie – ocenił Zgorzelski.

Poza tym - jak przypomniał Maciej Gdula z Lewicy - już kilka miesięcy temu opozycja ostrzegała rząd, że musi zacząć rozmawiać z Czechami. – Działają nieprofesjonalnie, ale też ignorują dyplomacje, bo są przekonani, że wszystkie najważniejsze sprawy dzieją się tutaj. Jakby Polska była osobną planetą, gdzie wszystko się załatwia – ocenił Gdula.

- Decyzje TSUE nie mogą naruszać obszarów związanych z podstawowym bezpieczeństwem krajów członkowskich, a takim jest bezpieczeństwo energetyczne - podkreślił w piątek premier Mateusz Morawiecki odnosząc się do decyzji ws. Turowa. Dodał, że rząd nie podejmie działań, które mogłyby godzić w nasze bezpieczeństwo energetyczne. Wyrok TSUE w tej sprawie zapadnie zapewne za kilkanaście miesięcy.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM