"Wrogiem jest PiS, ale nie jego elektorat". Czarzasty tłumaczy, jak Lewica chce odebrać wyborców PiS-owi

- Jeżeli chcemy jako opozycja te wybory wygrać, to część tego elektoratu PiS-u musi przejść na drugą stronę - mówił w TOK FM szef Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Jak stwierdził, do Lewicy należy przyciągnąć "część socjalnego elektoratu PiS-u", który ma dosyć "wszystkich świństw robionych polskiemu sądownictwu". Bo wrogiem jest PiS, a nie jego elektorat.
Zobacz wideo

Po ponad tygodniu od prezentacji "Polskiego Ładu" Lewica zaprezentowała swój program, czyli "Receptę dla Polski". Jak zapowiadał w TOK FM Włodzimierz Czarzasty to nie koniec, ponieważ "za dwa albo trzy tygodnie" odbędzie się jeszcze jedna konwencja. Udział w niej weźmie Marek Belka, a Lewica zaprezentuje swój program w zakresie ekonomii i gospodarki. - Chcieliśmy pokazać stronę socjalną, za chwilę pokażemy stronę gospodarczą, a potem pokażemy również bardzo mocny komponent naszej działalności, to znaczy wszystko to, co jest związane z praworządnością - zapowiadał przewodniczący Nowej Lewicy. 

Prowadząca audycje Karolina Lewicka zauważała jednak, że PiS chce realizować postulaty programowe, które również Lewica ma na sztandarach, ale to właśnie partii Jarosława Kaczyńskiego zostaną one przypisane jako sukces. W odpowiedzi Czarzasty wymieniał szereg projektów ustaw, które Lewica złożyła już w Sejmie. - Czy my te rzeczy przepchniemy przy Platformie Obywatelskiej, czy przy Hołowni, czy przy PSL-u, czy przy PiS-ie, to jest mi to naprawdę zupełnie obojętne - stwierdził. - Wrogiem niewątpliwie jest PiS, cała jego filozofia zakłamania i rozmontowywania państwa, ale nigdy wrogiem nie może być elektorat PiS-u - mówił dalej. 

- Jeżeli chcemy jako opozycja te wybory wygrać, to część tego elektoratu PiS-u musi przejść na drugą stronę. Pytanie jest takie: kto będzie dbał o elektorat socjalny, który kiedyś był w dużej mierze elektoratem SLD? Jest jakaś partia tego typu? - pytał. - Czy my się cieszymy, jak przechodzi poseł z PiS-u do Hołowni? Mówimy, że to dobrze, bo mamy po stronie demokratycznej przeciągniętego mądrego lekarza. Ambicją również mojej formacji jest to, żeby część elektoratu PiS-u socjalnego, który w dużej mierze ma dosyć wszystkich świństw robionych polskiemu sadownictwu, przyciągnąć do nas - dodał. 

Prowadząca dopytywała jednak, w jaki sposób pogodzić ten elektorat socjalny, często związany z Kościołem, choćby z lewicowym antyklerykalizmem. - Socjaldemokracja. Będziemy składali ofertę dla elektoratu socjalnego i dla tego, dla którego sprawy socjalne są mniej ważne. Nigdy nie odejdę od spraw związanych z państwem świeckim, nigdy nie odejdę od interesów młodego pokolenia - odparł Czarzasty. - Po prostu trzeba iść szeroką ławą. Mamy cztery partie, które nas tworzą, i na przykład elektorat PPS-u, pewnie nieduży, ale głównie jest elektoratem socjalnym i historycznym. Nasz również, jeżeli chodzi o Nową Lewicę, stare SLD, również jest to elektorat związany w pewnej mierze w historią po II wojnie światowej. Są trzy pokolenia w ramach Lewicy i trzy pokolenia będą opowiadały do swojego elektoratu swoje opowieści - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM