Zawiadomienie NIK w sprawie wyborów. "Gdyby Ziobro się tym zajął, koalicja przestałaby istnieć"

NIK skierował zawiadomienia do prokuratury dot. premiera Morawieckiego oraz szefów KPRM, MAP i MSWiA w związku z organizacją wyborów 10 maja. - Gdyby na poważnie Ziobro zajął się tymi wnioskami, czyli prokuratura mu podległa, to moim zdaniem, przestałaby istnieć ta koalicja. Wnioski, które przedstawił NIK wydają się mocne - na antenie TOK FM mówił Paweł Wroński, dziennikarz "Gazety Wyborczej".
Zobacz wideo

W związku z organizacją wyborów w trybie korespondencyjnym z 10 maja 2020 r. Najwyższa Izba Kontroli skierowała dziś do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego, szefa KPRM Michała Dworczyka, szefa MAP Jacka Sasina oraz szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego

Najwyższa Izba Kontroli dotarła do opinii prawnych - zleconych przez Kancelarię Premiera - z których jasno wynikało, że przygotowania z pominięciem Państwowej Komisji Wyborczej jest niezgodne z prawem i może oznaczać poważne konsekwencje.

- Same wybory kopertowe nie były pomysłem premiera, to były ustawy covidowe, w których był złożony wniosek posłów o najpierw częściowo potem całościowo kopertowe. Wina premiera polegała mi.in na tym, że zaczął wydawać rozporządzenia mają umożliwić organizację tych wyborów, zanim została opublikowana ustawa - w "TOK 360" przypomniał Paweł Wroński, dziennikarz "Gazety Wyborczej". Rozporządzenia ukazały się 16 kwietnia, a ustawa została podpisana przez prezydenta 18 kwietnia. Wroński dywagował, w jakim kierunku pójdzie obrona szefa rządu. Przypuszczał, że w taką, że "premier jako szef administracji publicznej był zobowiązany, żeby doprowadzić do wyborów prezydenckich, bo do tego zobowiązywała go konstytucja".

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- To będzie z jednej strony takie stwierdzenie, ze oskarżają mnie o coś, czego nie zrobiłem. Z drugiej strony, że jako urzędnik państwowy wykonywałem swoje obowiązki i w ciężkich okolicznościach przyrody starałem się uczynić wszystko, żeby do nakazanych konstytucją wyborów doszło - mówił Wroński w rozmowie z Adamem Ozgą. 

Faktycznie Mateusz Morawiecki odniósł się już do doniesień NIK dot. wyborów z maja 2020 r. - Uważam, że ja jako premier, szef Kancelarii Premiera i ministrowie zachowaliśmy się właściwie - powiedział. 

Dziennikarz TOK FM dopytywał, czy w ogóle to realne, żeby prokuratura naprawdę zajęła się zawiadomieniem NIK-u. - Gdyby na poważnie Ziobro zajął się tymi wnioskami, czyli prokuratura mu podległa, to moim zdaniem, przestałaby istnieć ta koalicja. Wnioski, które przedstawił NIK wydają się mocne - stwierdził Paweł Wroński. 

DOSTĘP PREMIUM