"Pod dywanem leży jakiś trup". Marian Banaś podał "polityczną piłkę" Zbigniewowi Ziobrze

Szef NIK od razu nie złożył wniosków na polityków PiS, tylko to wstrzymywał, a teraz znowu wykonuje jakiś ruch. Marian Banaś oddaje możliwość działania Zbigniewowi Ziobrze. Nie wiemy, na co panowie się dogadali - przekonywała w TOK FM Aleksandra Sobczak z "Gazety Wyborczej".
Zobacz wideo

Szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego oraz trzech jego ministrów: Jacka Sasina, Mariusza Kamińskiego i Michała Dworczyka w sprawie tak zwanych wyborów kopertowych. Premier i jego ludzie twierdzą, że zachowali się jak należy, bo przeprowadzenie wyborów było ich obowiązkiem konstytucyjnym, a winne tego, że ostatecznie do nich doszło, są samorządy, które utrudniały przeprowadzenie tego nielegalnego głosowania.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Zdaniem Aleksandry Sobczak z "Gazety Wyborczej" w tej sytuacji Marian Banaś, szef NIK, podaje "polityczną piłkę" Zbigniewowi Ziobrze, który jest w konflikcie z premierem. – Nie ma mowy o niezależnej prokuraturze, które tutaj opierałaby się na merytorycznych kryteriach. To tylko decyzja Ziobry, czy coś zrobi z tymi zawiadomieniami. Jeśli szef Solidarnej Polski pchnie to dalej, to będzie to wyraźne oskarżenie wobec Jarosława Kaczyńskiego. Ziobro podejmie decyzje, czy grać ostro – przekonywała dziennikarka i dodała, że wszczęcie takich śledztw skończy się zapewne dymisją ministra sprawiedliwości i poważnym kryzysem w obozie władzy.

Maciej Głogowski, prowadzący Poranek Radia TOK FM, zauważył, że ostatnio w obozie Zjednoczonej Prawicy oficjalnie doszło do pojednania. Koalicjanci razem prezentowali Polski Ład, czyli program wyborczy władzy. – Pod dywanem ewidentnie leży jakiś trup. Nie widzę innego wyjaśniania, dlaczego Banaś tańczy takie tango. Od razu nie złożył wniosków na polityków PiS, tylko to wstrzymywał, teraz znowu wykonuje jakiś ruch. On ewidentnie oddaje możliwość działania Zbigniewowi Ziobrze – oceniła Sobczak.

Z kolei Karolina Hytrek-Prosiecka apelowała, żeby nie sprowadzać tej sprawy tylko do partyjnych rozgrywek między działaczami PiS. - Naczelny organ kontroli, instytucja konstytucyjna, stawia poważne zarzuty najważniejszym urzędnikom w kraju. W normalnej, dojrzałej demokracji rząd podałby się do dymisji. A tu nic. To jest coś kuriozalnego. My mówimy ciągle o rozgrywkach partyjnych. Pozwalamy odebrać zaufanie do instytucji państwowych, bo drastycznie obniżyły się standardy życia politycznego – wskazywała dyrektor zarządzająca portalu politykazdrowotna.com.

DOSTĘP PREMIUM