Worek obietnic od premiera Morawieckiego. "Dogonimy tych, którzy wydawali się niedoścignieni"

Premier obiecał 10 projektów na najbliższe 100 dni. - Pandemia, pokrzyżowała plany wielu rodzinom, poszarpała naszą gospodarkę; "Polski Ład" dostarczy odpowiednich bodźców gospodarce, przedsiębiorcom i społeczeństwu - powiedział Mateusz Morawiecki.
Zobacz wideo

Prezentując plany rządu we wdrażaniu "Polskiego Ładu" na najbliższe 100 dni, Morawiecki stwierdził, że program to wizja rozwoju sprawiedliwego i szybkiego, "doganiania tych, którzy wydawali się niedoścignieni".

Premier oświadczył, że w "najbliższych tygodniach" przedstawiony zostanie plan zniesienia limitów do lekarzy specjalistów oraz harmonogram zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 7 proc. PKB. Przypomniał, że "Polski Ład" zakłada wprowadzenie kwoty wolnej od podatku na poziomie 30 tys. zł. Według szefa rządu to "jeden z wyższych pułapów w Europie", nie tylko w porównaniu do średnich zarobków w różnych krajach, ale i nominalnie, w przeliczeniu na euro.

Obietnice dla emerytów i rolników

Zaznaczył, że w planie jest też emerytura bez podatku do 2,5 tys. zł. Jak stwierdził, emerytom, którzy "są naszym skarbem, musimy się odwdzięczyć wysoką kwotą wolną i wyższymi emeryturami netto". 

A to nie koniec obietnic. - W ciągu tych 100 dni, w krótkim czasie doprowadzimy do uzgodnienia wszelkich zapisów związanych z wyższymi dopłatami do paliwa rolniczego - zapowiedział premier, podkreślając, że rolnicy dbają o bezpieczeństwo żywnościowe Polski.

- Chcemy też ułatwić rolnikom dostęp z ich produktami rolnymi, przetworzonymi i nieprzetworzonymi do stołu - mówił, zapowiadając, że chodzi o skrócenie drogi "od pola do stołu", by ograniczyć marże pośredników. Jak wyjaśniał, chodzi o to, by ograniczyć wpływ potężnych sieci handlowych i grup. - Musi być tutaj sprawiedliwy system - podkreślił.

Zapowiedział także przygotowanie rozwiązań dotyczących programu Mieszkanie bez wkładu własnego oraz budowy małego domu do 70 m kw. w podstawie bez specjalnych pozwoleń. Zaznaczył, że chodzi o "godne mieszkanie, godne lokum dla polskich rodzin w ciągu najbliższej dekady".

Jak mówił, w programie chodzi także o zwiększenie populacji Polaków i rozwiązanie problemu demograficznego. Stąd - jak powiedział - propozycje rodzinnego kapitału opiekuńczego dla rodziców dzieci.

Wskazał, że "Polski Ład to także wielki program inwestycyjny: chodzi o inwestycje wodno-kanalizacyjne, ale także np. w drogi gminne oraz modernizację kolei oraz inwestycje środowiskowe, jak mała retencja, melioracja.

- Na te 100 dni przyjmiemy, albo przynajmniej opracujemy ustawę, która będzie w zaawansowanym procesie realizacji, dotyczącą małych Centrów Nauki Kopernik - zapowiedział. Jak dodał, chodzi o zwiększenie konkurencyjności. - Jak Polska będzie konkurowała z najlepszymi, to też wynagrodzenia Polaków będą zdecydowanie wyższe, a o to nam w tym wszystkim chodzi. Wynagrodzenia Polaków urosły w ciągu 5 lat, urosły o ok. 25 proc. Nigdy wcześniej nie było takiej pięciolatki - podkreślił. 

O podatkach i budowie klasy średniej

Dalej premier mówił o budowaniu "polskiej klasy średniej", która "musi być jak najszersza". - W klasie średniej jest nas cały czas za mało. Chcemy, żeby Polacy jak najwięcej zarabiali - zaznaczył.

Jak stwierdził dalej, "jeśli ktoś naprawdę jest pracownikiem", to do zarobków ponad 12 tys. zł brutto w reformie, uwzględniającej podniesienie progu podatkowego i kwoty wolnej, "chcemy, żeby miał realną korzyść". - Chcemy, żeby ci, którzy zarabiają do 12 tys. zł albo byli beneficjentami, albo żeby reforma była dla nich neutralna - mówił szef rządu. Jak wskazał, dopiero ci, którzy zarabiają "15, 20, 25, 30 tys. zł miesięcznie będą trochę dokładać poprzez składkę zdrowotną".

Z kolei osobom, które więcej zarabiają, premier zaproponował przejście na ryczałt podatkowy. - Jest możliwość pozbycia się bólu głowy, związanego z fakturami czy kosztami, tym, czy coś można rozliczyć, czy nie, czy coś zaakceptuje urząd skarbowy. Ta możliwość nazywa się ryczałt, czyli tak naprawdę podatek przychodowy - powiedział Mateusz Morawiecki.

Według premiera część przedsiębiorców powinna rozważyć przejście na ryczałt. - Dla tych, co zarabiają do 10 tys. zł miesięcznie, mam propozycję - zastanówcie się, czy nie lepiej przejść na ryczałt. Bo obniżamy stawki. Dla wielu zawodów kreatywnych, dla lekarzy czy pielęgniarek, którzy są na działalności, obniżamy stawki z 17 proc. dla 14 proc. Tym, którzy są na stawce 15 proc., np. dla informatyków, obniżamy stawki do 12 proc. - powiedział Morawiecki.

Przypomniał także, że zostały podniesione limity przychodów, do których można rozliczać się ryczałtem.

"Państwo polskie stoi w najtrudniejszym czasie"

Morawiecki podkreślał, że pandemia "pokrzyżowała plany wielu rodzinom". - Doprowadziła do mnóstwa tragedii, ale także poszarpała naszą gospodarkę, zniszczyła plany zawodowe wielu ludziom, pogorszyła perspektywy wzrostu bardzo wielu Polaków, bardzo wielu polskich przedsiębiorców"- powiedział szef rządu.

Dalej przekonywał, że "dzięki stworzeniu 'Polskiego Ładu', nie pozostaniemy w tyle za innymi". - Ale poprzez odważne inwestowanie w polską gospodarkę, w obronę miejsc pracy - co najmniej 5 mln miejsc pracy - przechowaliśmy wartość polskiej gospodarki, polskiego rynku udziału w rynku przedsiębiorców, bazy klientów dla przedsiębiorców, ale nade wszystko przechowaliśmy miejsca pracy - deklarował.

- I to jest to, na czym nam najbardziej zależało, żeby właśnie polscy pracownicy czuli, że państwo polskie stoi w najtrudniejszym czasie - od co najmniej 1989 roku, a niektórzy mówią od drugiej wojny światowej - za nimi, że państwo polskie wspiera tych najsłabszych, także tych najmniej zarabiających, także emerytów, tych, którzy zarabiają mniej - panią kasjerkę, pana pracownika na płacy minimalnej - tłumaczył szef rządu.

Jak mówił, "jest takich nas Polaków bardzo, bardzo wielu, którzy potrzebują pomocnej dłoni ze strony państwa". - I dlatego ogłosiliśmy "Polski Ład" właśnie teraz, w momencie wychodzenia z tego kryzysu pandemicznego, w momencie kiedy wiemy, jakich dodatkowych bodźców potrzebuje polska gospodarka, polskie społeczeństwo, polscy przedsiębiorcy, czego potrzebują polscy pracownicy, żeby ich siła nabywcza wzrosła - powiedział.

"Polski Ład" to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł), inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł.

DOSTĘP PREMIUM