Janusz Cieszyński wraca na rządową posadę. Posłowie KO: Niech przekaże 50 mln zł za respiratory

Premier powołał Janusza Cieszyńskiego na stanowisko sekretarza stanu odpowiedzialnego za informatyzację. Były zastępca Łukasza Szumowskiego nową pracę zacznie po długim weekendzie. - Jeśli pan Cieszyński chce wrócić do rządu, to przed zaprzysiężeniem niech przyjedzie do Ministerstwa Zdrowia i protokolarnie przekaże kwotę 50 mln zł - powiedział poseł Dariusz Joński z KO.
Zobacz wideo

"Premier Mateusz Morawiecki powołał Janusza Cieszyńskiego na stanowisko sekretarza stanu odpowiedzialnego za informatyzację, obejmie funkcję 8 czerwca" – poinformował na Twitterze rzecznik rządu Piotr Müller.

Janusz Cieszyński został wiceszefem MZ w styczniu 2018 roku. Jego podpisy widnieją m.in. pod słynnymi umowami - zawartymi w pierwszej części pandemii koronawirusa - na dostawy maseczek (od instruktora narciarskiego) oraz respiratorów (od firmy E&K, która należy do handlarza bronią i nie zajmowała się wcześniej handlem produktami medycznymi). Ministerstwo Zdrowia zawarło umowę na ponad 1200 respiratorów za 200 mln zł. Dostarczona została tylko część sprzętu.

Cieszyński z pracy w MZ zrezygnował latem 2020 roku i został jednym z zastępców prezydenta Chełma, który należy do PiS.

"Niech przekaże 50 mln"

Sprawę zakupu respiratorów przez Ministerstwo Zdrowia od handlarza bronią nagłośnili posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba.

Jeszcze przed ogłoszeniem informacji o nominacji dla Cieszyńskiego, zorganizowali konferencję prasową przed budynkiem resortu zdrowia. Apelowali o rozliczenie byłego wiceministra zdrowia.

- W Ministerstwie Zdrowia pan minister Cieszyński zostawił bardzo ciężki bagaż różnego rodzaju nieprawidłowości. Kwestią zasadniczą jest brak 50 mln zł z umowy na respiratory, którą pan Janusz Cieszyński podpisał 20 kwietnia 2020 roku. To jest kwestia nierozwiązana, która powinna zostać rozwiązana przed powierzeniem temu politykowi PiS, nie żadnemu urzędnikowi, jakichkolwiek funkcji publicznych – mówił poseł Michał Szczerba.

Dariusz Joński przypomniał, że większość respiratorów, które zakontraktowało Ministerstwo Zdrowia, nigdy nie trafiło do polskich szpitali, a handlarz bronią dalej jest winien skarbowi państwa 50 mln zł. - Pieniądze nie wróciły, a zamiast nich ma wrócić pan minister Cieszyński. No więc mamy taką propozycję dla pana ministra i rządu Prawa i Sprawiedliwości: jeśli pan Cieszyński chce wrócić do rządu, to przed zaprzysiężeniem niech przyjedzie do Ministerstwa Zdrowia i protokolarnie przekaże tę kwotę 50 mln zł. Oczywiście, może również w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przed podpisaniem nominacji zapłacić wadium na poczet nowych kontraktów, na wypadek, gdyby się również mylił – powiedział poseł Joński.

Polityk KO dodał, że albo politycy będą odpowiadać finansowo za swoje decyzje, albo będą traktowali pieniądze publiczne jak swoje własne. - Pan minister Cieszyński złożył publiczne słowo, że pieniądze wrócą i nie wróciły. Dlatego domagamy się zdecydowanych działań prokuratury, ale również zwrotu pieniędzy przez polityków, którzy dopuścili się tego haniebnego kontraktu, który został podpisany bez przetargu - stwierdził Joński.

Kontrola poselska w Ministerstwie Zdrowia

W połowie czerwca 2020 roku posłowie KO złożyli w prokuraturze zawiadomienie o możliwości narażenia przez ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego Skarbu Państwa na straty w związku z zakupem respiratorów. Do Polski trafiło 200 respiratorów z przedpłaconych 1241 sztuk. Posłowie przekonywali, że na koncie resortu brakowało 70 mln zł z przedpłaty, która powinna być zwrócona od czterech miesięcy. Potem składali kolejne zawiadomienia w innych sprawach, związanych z zakupami covidowymi i organizacją szpitali tymczasowych.

Zarówno Cieszyński, jak i Szumowski odpierali zarzuty opozycji; resort w związku z niedotrzymaniem terminu dostaw sprzętu przez dostawcę odstąpił od umowy i otrzymał zwrot przedpłaconych pieniędzy w kwocie ponad 14 mln euro.

Według posłów KO za nieudanym zakupem przez resort zdrowia respiratorów od firmy E&K stała Agencja Wywiadu, która miała ona poinformować MZ, że firma E&K jest na liście rekomendowanych dostawców. Jak wskazano, informacje tę udało się zdobyć dzięki kontrolom poselskim Dariusza Jońskiego i Michała Szczerby, a została potwierdzona przez raport NIK.

29 stycznia wicepremier ds. bezpieczeństwa poinformował, że "służby specjalne nie dostrzegały przeciwwskazań do zakupu respiratorów w kwietniu 2020 roku", a po stronie Ministerstwa Zdrowia "nie ma przesłanek do nadużyć czy działań korupcyjnych".

DOSTĘP PREMIUM