"Pan Borys Budka pojawił się na wieczorze wyborczym Konrada Fijołka chyba nie do końca zaproszony"

- Mieliśmy wręcz prośbę ze strony sztabu Konrada Fijołka, żeby nikt z polityków Polski 2050 nie brał udziału w wieczorze wyborczym. Uszanowaliśmy ją - powiedział w TOK FM Michał Kobosko. Wiceprezes stowarzyszenia Polska 2050 nadmienił, że nie wszyscy politycy zrobili to samo.
Zobacz wideo

Konrad Fijołek już w pierwszej turze wygrał przedterminowe wybory prezydenckie w Rzeszowie. Kandydat wspierany przez opozycję w pokonanym polu pozostawił między innymi Ewę Leniart z PiS i Marcina Warchoła z Solidarnej Polski. Przy frekwencji 54 proc. Fijołek uzyskał 56,51 proc. ważnie oddanych głosów.

Zwycięstwo Fijołka komentował w Wywiadzie Politycznym w TOK FM Michał Kobosko. Wiceprezes Stowarzyszenia Polska 2050 przekonywał, że wbrew temu, co można dziś usłyszeć ze strony części polityków - wyborów w Rzeszowie nie wygrała żadna "mityczna opozycja", tylko po prostu Konrad Fijołek. - Wygrał je jako kandydat samorządowy, niezależny, człowiek stamtąd, który przedstawił rzeszowianom konkretny plan dla miasta - mówił gość Karoliny Lewickiej. 

Przyznał, że prowadzona przez Fijołka kampania - oparta na pozytywnym przekazie i rozmowach z mieszkańcami - mogłaby być wzorem dla niektórych partii, istniejących od dawna na scenie politycznej. - Partii, które swoje kampanie przeprowadzały inaczej, w sposób zdecydowanie ostrzejszy i bardziej konfrontacyjny - doprecyzował Kobosko. 

Chwalił też Fijołka za to, że nie chciał, aby do jego agitacji - zwłaszcza w ostatnich tygodniach - nie włączali się zbyt aktywnie liderzy partii politycznych. - To było słuszne i celowe (...) My mieliśmy wręcz prośbę ze strony sztabu Konrada Fijołka, żeby nikt z polityków Polski 2050 nie brał udziału w wieczorze wyborczym - poinformował gość TOK FM. I szybko dodał: "Wiemy, że pan Borys Budka pojawił się na tym wieczorze, chyba nie do końca zaproszony". - Była jasno prowadzona kampania i była jasna prośba ze strony sztabu. My ją uszanowaliśmy, choć też byliśmy gotowi, by być w Rzeszowie i cieszyć się osobistym sukcesem Konrada Fijołka - kontynuował Kobosko.

W drugiej części rozmowy prowadząca wywiad Karolina Lewicka pytała o współpracę Pawła Kukiza z Jarosławem Kaczyńskim. W poniedziałek obaj politycy wystąpili na wspólnej konferencji prasowej, by oficjalnie ogłosić porozumienie.

Według Koboski współpraca ta jest dowodem na słabnącą pozycję Zjednoczonej Prawicy. - Przecież kiedyś Jarosław Kaczyński by się nawet nie schylił ani w stronę takiej postaci jak Paweł Kukiz, ani w stronę stosunkowo małej grupki posłów - powiedział przedstawiciel Polski 2050. Przypomnijmy, koło Kukiza w Sejmie liczy czterech posłów. 

- Jest to zabawne i śmieszne - mówił dalej Kobosko. - Przykro patrzeć na Pawła Kukiza, który mówi, że to jeden z najważniejszych dni w jego życiu. Myślę, że niewiele czasu minie, a zacznie oceniać go jako jeden z najsmutniejszych - dodał gość TOK FM. W jego opinii artysta zgodził się "na jakieś mgliste obietnice" i na to, by "pełnić rolę kogoś występującego w Telewizji Trwam". 

DOSTĘP PREMIUM