Jest decyzja ws. zwołania niejawnego posiedzenia Sejmu. Dotyczącego cyberataków

Dodatkowe posiedzenie Sejmu odbędzie się jutro - w środę 16 czerwca. Na utajnionym posiedzeniu posłowie i posłanki zbiorą się na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego.

W środę na wniosek premiera odbędzie się posiedzenie niejawne Sejmu dot. cyberataków - poinformowała po Prezydium Sejmu wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska (KO). Jego rozpoczęcie planowane jest na godz. 9.

O tym, że Mateusz Morawiecki poprosił marszałek Witek o zwołanie dodatkowego posiedzenia, poinformował rano rzecznik rządu. - Skala ataków jest bardzo poważna i warto wspomnieć o tym, że pan premier Mateusz Morawiecki wczoraj wieczorem zwrócił się do pani marszałek Sejmu o zwołanie posiedzenia Sejmu w trybie niejawnym, czyli posiedzenia, które będzie wyłączone z jawności, aby przedstawić całą skalę bardzo szerokich ataków cybernetycznych, które dotknęły Polskę - mówił Piotr Müller w Polsat News.

Zaznaczył, że nie może przekazać więcej szczegółów. - Ale chcemy zaprezentować taką informację na posiedzeniu Sejmu w trybie niejawnym - dodał.

Pytany, czy to premier lub szef MSWiA Mariusz Kamiński będzie tę informację przedstawiać, odpowiedział, że będą wyznaczone osoby, które omówią szczegółowo wyznaczone obszary. - Myślę, że warto, żeby posłowie poznali te informacje, które w tej chwili mają charakter poufny bądź tajny, jak najszybciej. W związku z tym mam nadzieję, że będzie to możliwe w tym tygodniu - przekazał rzecznik rządu.

Müller potwierdził, że skala ataków jest duża. - Jest to duża skala, która nie ogranicza się - tak jakby niektórzy oponenci nasi chcieli - tylko do jednej osoby, lecz dotyczy wielu osób - dodał rzecznik rządu. Dopytywany, czy dotyczy to skrzynek mailowych, telefonów, odpowiedział, że w tej chwili mówimy o skrzynkach mailowych.

Dworczyk w ubiegłym tygodniu oświadczył na Twitterze, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę email i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe.

Podkreślił jednocześnie, że "w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny". Dworczyk ocenił, że "z całą pewnością można stwierdzić, iż celem tego typu cyberataków jest dezinformacja i w związku z tym właściwe służby specjalne RP prowadzą wszelkie niezbędne działania wyjaśniające".

DOSTĘP PREMIUM