Kosiniak-Kamysz zapowiada, co stanie się, gdy kandydatura Lidii Staroń "przepadnie" w Senacie

Jeśli Lidia Staroń nie uzyska w Senacie poparcia w głosowaniu na Rzecznika Praw Obywatelskich, będą zgłaszani inni kandydaci, być może znów prof. Marcin Wiącek - zapowiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Senackie głosowanie może odbyć się już jutro - w piątek 18 czerwca.
Zobacz wideo

Sejm powołał w miniony wtorek kandydatkę PiS - senator niezależną Lidię Staroń - na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jej kandydaturą opowiedziało się 231 posłów. Prof. Marcin Wiącek zdobył 222 głosów. Za Staroń zagłosowali wszyscy posłowie PiS; spośród klubu PiS 10 posłów Porozumienia, w tym lider ugrupowania Jarosław Gowin zagłosowało za kandydaturą prof. Wiącka.

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę. Do tej pory dwaj kandydaci PiS, których poparła sejmowa większość, zostali przez senatorki i senatorów odrzuconych.

Władysław Kosiniak-Kamysz komentował sprawę wyboru RPO w TVN24. Prezes PSL-u podkreślił, że "aktywny polityk nie powinien pełnić tej funkcji". - Uważam, że ani pan poseł Piotr Wawrzyk, ani pan poseł Bartłomiej Wróblewski, ani pani senator Staroń, jako aktywni politycy, którzy podejmują polityczne decyzje każdego dnia, którzy nie są w stanie występować w imieniu wszystkich obywateli - powiedział.

Według lidera ludowców Staroń przepadnie podczas głosowania w Senacie. - Będziemy walczyć dalej - zapowiedział Kosiniak-Kamysz. Nie wykluczył, że Marcin Wiącek będzie po raz kolejny kandydatem na RPO.

Jak zauważył, "prof. Marcin Wiącek zgromadził wokół siebie największą grupę poparcia do tej pory, nie tylko opozycję, ale również część rządzących". - Tutaj szacunek dla Jarosława Gowina, że ustał tę walkę, bo to jest ważne, że jedenastka, dziewięciu w klubie, dwóch poza klubem, jest z Gowinem. A wydawało się, że zostało mu dwóch, trzech - tak mówili niektórzy z PiS - i że Gowina już nie ma - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Polityk podkreślił też, że Marcin Wiącek spotkał się z kołem Konfederacji, a Lidia Staroń na takie spotkanie nie przyszła, a mimo to uzyskała wsparcie od kilku posłów Konfederacji.

Kosiniak-Kamysz dopytywany, czy był układ - wybór Marcina Wiącka na RPO za wybór Karola Nawrockiego na prezesa IPN - zaprzeczył. - Marcin Libicki mówi o układance politycznej, która w jego mniemaniu mogła tak wyglądać, ale jak widać, nie wygląda - mówił prezes PSL. Według niego zapewne dojdzie do spotkania klubu senackiego PSL z wybranym przez Sejm prezesem IPN, po którym zapadnie decyzja w sprawie głosowania.

Na razie nie wiadomo, kiedy odbędzie się senackie głosowanie ws. Lidii Staroń. Marszałek Tomasz Grodzki poinformował, że możliwe są trzy terminy. Zdaniem wicemarszałka Michała Kamińskiego, najlepiej nie zwlekać. Dlatego, jak mówił w Poranku Radia TOK FM, będzie zachęcał podczas posiedzenia władz Senatu, by głosowanie odbyło się już jutro - 18 czerwca.

Posłuchaj rozmowy Karoliny Lewickiej z Michałem Kamińskim:

DOSTĘP PREMIUM