Co dalej z RPO? "Moje myśli biegną dziś do prof. Marcina Wiącka". Wróci kandydat opozycji?

- Bardzo źle się stało, że wybór prof. Marcina Wiącka w Sejmie nie nastąpił i myślę, że jest głównym kandydatem, po którego moglibyśmy sięgnąć po raz kolejny - mówił w TOK FM poseł PSL Krzysztof Paszyk, odnosząc się do przegranej batalii Lidii Staroń o fotel Rzecznika Praw Obywatelskich i nowych scenariuszy.
Zobacz wideo

Senat nie wyraził zgody, by Lidia Staroń została nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Pozostaje zatem pytanie - co dalej? Do dnia, w którym Adam Bodnar musi opuścić urząd (tj. 15 lipca) zostało coraz mniej czasu. Teoretycznie procedura wyboru RPO powinna ruszać od początku (szósty już raz) i taki scenariusz zakłada senator PiS Jan Maria Jackowski. 

- Będzie presja, żeby sprawę rozstrzygnąć przed 15 lipca w reżimie konstytucyjnym, bo w przeciwnym razie wokół tej instytucji będzie pat - powiedział w rozmowie z dziennikarzami. Z kolei według senatorki Lewicy Gabrieli Morawskiej-Staneckiej PiS do takiego właśnie "pata" dąży i politykom tej partii wcale nie zależało na wyborze Staroń. - Koledzy z PiS też są zażenowani [debatą - red.]. Pytanie, czy PiS chce jakiegokolwiek kompromisu - zastanawiała się wicemarszałkini.

O tym, jakie mogą być następne kroki, rozmawiali też goście Macieja Zakrockiego w TOK FM. Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Krzysztof Paszyk przyznał, że choć nie uzgadniano tego jeszcze na forum klubu - jego myśli biegną dziś znów do prof. Marcina Wiącka, który był kandydatem większości opozycji na RPO, ale przegrał głosowanie ze Staroń w Sejmie. - Profesor Wiącek pokazał, że ma najwłaściwsze kompetencje, jakie powinien mieć Rzecznik Praw Obywatelskich. Bardzo źle się stało, że jego wybór nie nastąpił i myślę, że jest głównym kandydatem, po którego moglibyśmy sięgnąć po raz kolejny - stwierdził polityk PSL. 

Również wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek powiedział w TOK FM, że "cały czas uważa, że ta kandydatura jest bardzo dobra". Przypomnijmy, partia Gowina również w większości opowiedziała się za Wiąckiem w Sejmie. - Mówiliśmy od początku, że to osoba z gigantycznym dorobkiem naukowym, to po pierwsze. A po drugie - znamy go, bo współpracujemy z nim od dłuższego czasu - dodał gość TOK FM.

Strzeżek poinformował, że na sobotni poranek zwołany został zarząd Porozumienia, który ma przedyskutować sprawę i zastanowić się, co dalej. 

Jeśli nie uda się wyłonić nowego RPO do 15 lipca, PiS prawdopodobnie będzie dążyło do wprowadzenia zmian prawie, w efekcie których powołanie zostanie ktoś na wzór "komisarza". Strzeżek - pytany, czy Porozumienie poparłoby taką ustawę - przekonywał, że RPO powinien być wybrany w tradycyjny sposób. - Nie widzę argumentów ani potrzeby, by powoływać komisarza. To jest niezwykle wrażliwa funkcja i to musi być ktoś z poparciem większość parlamentarnej - stwierdził.

Już rano w TOK FM senator Marek Borowski przewidywał, że Lidia Staroń nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich nie zostanie. Jak mówił, dalej można się spodziewać, że marszałek Sejmu Elżbieta Witek nie ogłosi rozpoczęcia kolejnego podejścia do wyborów i terminu zgłaszania kandydatów. Podkreślił, że "nie będzie to jej decyzja, tylko rozwiązanie wybrane przez Jarosława Kaczyńskiego".

- I będą czekać od końca kadencji Bodnara, do połowy lipca i wtedy zaczną się sztuczki chyba z ustawą, która będzie pozwalała postawić tam, np. no nie wiem... Daniela Obajtka. Bo on jest od wszystkiego - stwierdził ironicznie senator.

DOSTĘP PREMIUM