Grzegorz Schetyna wraca do Zarządu Krajowego PO. Przygotowuje się na powrót Tuska?

Były lider PO Grzegorz Schetyna, jako p.o. szefa regionu partii na Dolnym Śląsku, wraca po półtora roku do Zarządu Krajowego Platformy. Politycy PO podkreślają, że taka zmiana będzie miała wpływ na funkcjonowanie partii, zwłaszcza w kontekście możliwego powrotu Donalda Tuska do krajowej polityki.
Zobacz wideo

Dotychczasowy przewodniczący regionu dolnośląskiego PO, europoseł Jarosław Duda złożył rezygnację ze swej funkcji. - Przewodniczący Jarosław Duda, który pełnił tę funkcję od ponad 2,5 roku, zrezygnował, argumentując ją faktem, że łączenie funkcji europosła i szefa regionu, w kontekście przygotowań do przyszłych wyborów samorządowych i parlamentarnych jest trudne do pogodzenia. On łączył to przez te ostatnie dwa lata, ale uznał, że warto podjąć ten krok, przekazując kierowanie regionem w ręce Grzegorza Schetyny, byłego przewodniczącego Platformy - powiedział PAP poseł KO Piotr Borys, bliski współpracownik Schetyny.

Jak podkreślił, oznacza to zmianę jakościową dla dolnośląskiej PO. - Na pewno wiele rzeczy na Dolnym Śląsku przyspieszy i pytanie oczywiście o udział Grzegorza Schetyny i jego wpływ na politykę krajową po półtora roku nieobecności w Zarządzie Krajowym - dodał poseł.

Nieoficjalnie od polityków Platformy można usłyszeć, że powrót Schetyny do władz Platformy będzie miał znaczenie m.in. w kontekście możliwego powrotu Donalda Tuska do partii. - Grzegorz uzyskał większy wpływ na to, co się będzie działo w Platformie - mówi polityk sympatyzujący ze Schetyną.

Jarosław Duda został wybrany na szefa dolnośląskiej PO w 2017 r.; wcześniej przez ponad rok był komisarzem tamtejszych struktur. Grzegorz Schetyna był dotychczas wiceprzewodniczącym partii w województwie.

Czy Donalda Tuska wróci do PO?

Donald Tusk przejmuje kierowanie Platformą Obywatelską po rezygnacji Borysa Budki - o takim scenariuszu doniosła w ubiegłym tygodniu "Gazeta Wyborcza". Według jej informatorów, Tusk podczas spotkania z Borysem Budką miał powiedzieć, że do końca czerwca muszą się rozpocząć działania, które doprowadzą do sukcesji. Obecny szef PO miał sprawiać wrażenie pogodzonego z odejściem, ale wciąż nie jest pewne, czy zdecyduje się na taki krok. Najbliższe otoczenie ma go do tego zniechęcać, licząc na odbicie Platformy w sondażach po pandemii.

DOSTĘP PREMIUM