"Rolnictwo jest zamykane, to my zamykamy ministerstwo". Protest AGROunii przed siedzibą resortu

"Uwaga, ministerstwo rolnictwa nie działa, AGROunia zamyka tę instytucję". Przed budynkiem resortu rolnicy przed godz. 7 wyrzucili bele siana. "Produkcja świń w Polsce umiera, ze stołów znika polski schabowy. Do naszego kraju coraz mocniej wkraczają zagraniczne korporacje hodujące trzodę chlewną" - alarmowali aktywiście z AGROunii.

Rano przed budynkiem Ministerstwa Rolnictwa pojawiły się bele siana, dym. Na drzwiach zawisły łańcuchy. "Przez bezczynność pracowników tego gmachu – rolnicy- hodowcy trzody chlewnej nie mogą normalnie żyć, pracować i zarabiać.  20 lat temu było 700 tys. gospodarstw hodujących świnie, dziś jest ich 80 tys." - poinformowała AGROunia.

Przed siedzibą Ministerstwa Rolnictwa było  kilkunastu aktywistów. Szybko pojawiła się policja.

- Rolnictwo jest zamykane, to my zamykamy ministerstwo - mówił Michał Kołodziejczyk. Wyliczał, że działalność rolników, hodowców trzody chlewnej jest nieopłacalna przez AFS, ptasią grypę, supermarkety oraz ekspansję zagranicznych korporacji, które zajmują się hodowlą.

"Polska uzależnia się od importu prosiąt z Danii, Niemiec czy innych krajów. W tej chwili sprowadza się ich nawet 8 mln sztuk rocznie. Dziś na rynku produkcji świń zapanował ogromny zastój, nikt nie chce kupować. Ceny u rolnika spadły w ciągu 3 tygodni nawet o 22 procent" - informowała  AGROunia.

DOSTĘP PREMIUM