PiS przegrało głosowanie ws. Obajtka. Witek zareagowała błyskawicznie: Proszę konwent do ciemnego saloniku

Prawo i Sprawiedliwość przegrało głosowanie w Sejmie. Parlamentarzyści przyjęli wniosek opozycji, by minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił informację na temat działań prokuratury ws. Daniela Obajtka. Marszałek Sejmu natychmiast ogłosiła przerwę.
Zobacz wideo

O przedstawienie przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę informacji na temat działań dotyczących Daniela Obajtak wnioskowali klubu KO. Wynik głosowania w tej sprawie to spore zaskoczenie, bo przegrała je strona rządowa.

Za wysłuchaniem informacji ministra sprawiedliwości było 170 posłów, 151 posłów było przeciw, nikt nie wstrzymał się do głosu. Nie głosowało między innymi 81 posłów PiS, 23 KO, 10 Lewicy, 10 Koalicji Polskiej-PSL, 6 posłów Konfederacji, 4 posłów Kukiz'15 i 3 posłów niezrzeszonych.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek stwierdziła od razu, że za szybko doprowadziła do głosowania. - Proszę państwa, okazuje się, że za szybko czytam. Ponad 100 posłów nie oddało głosu. Ogłaszam przerwę, proszę konwent do ciemnego saloniku - poinformowała, a towarzyszyły temu okrzyki i protestu ze strony opozycji. - Poprosiłam szefa informatyków, by wyjaśnić, jak to możliwe, że doszło do takiej sytuacji - dodała. Jak przypomniała, Sejm dopiero wrócił do normalnego, a nie zdalnego trybu prac.

- Uznaję to głosowanie - oświadczyła ostatecznie.

Komentarze w mediach społecznościowych: "Trzeba anulować?"

Po przegranym głosowaniu w mediach społecznościowych ruszyła lawina komentarzy. Politycy opozycji najpierw spodziewali się unieważnienia głosowania przez PiS, co już zdarzyło się w 2019 roku. PiS wtedy przegrało nocne głosowanie dotyczące wyboru ich posłów - Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka, Bartosza Kownackiego i Kazimierza Smolińskiego - na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Na sejmowej sali pojawił się głos: "Trzeba anulować, bo my przegramy, za dużo osób (...)". Głosowanie powtórzono i wybrano posłów PiS-u do KRS.

"Głosowanie ws. rozstrzygnięcia pierwszego punktu spornego dot. informacji Ministra Ziobro nt. spraw Obajtka wygrane przez opozycję. Efekt? 'Trzeba anulować'… - skomentowała posłanka Małgorzata Tracz.

"No i cyk. PiS przegrał właśnie głosowanie w sprawie uzupełnienia porządku obrad o punkt w którym Minister Zero udzieli informacji nt. krętactw Don Orleone aka. Obajtka. Pani Marszałek w panice ogłasza przerwę, ale głosowania (tym razem) nie powtarza. Coś tu nie gra..." - napisał Robert Biedroń.

"PiS przegrało głosowanie ws. rozstrzygnięcia pierwszego punktu spornego dot. Informacji Ministra Ziobro nt. spraw Obajtka. Zwołany został konwent seniorów. Efekt będzie znany? 'Trzeba anulować' - stwierdził poseł Artur Łącki.

"Maszyna PiS zacina się. Wygraliśmy głosowanie o uzupełnienie porządku obrad o informację min. Ziobry w sprawie Obajtka. Dobry prognostyk na dzisiejszy dzień. Prezesie Kaczyński proszę się przyzwyczajać do przegranych!!" - dodała posłanka KO Iwona Śledzińska-Katarasińska:

Sprawa Daniela Obajtka

Pod koniec marca kilka portali internetowych opublikowało szczegóły dotyczące majątku prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka. Z podsumowania, które sporządził portal money.pl wynika, że w latach 1998-2020 Obajtek "miał zarobić prawie 7 mln zł, a na zakup działek i nieruchomości wydać niecałe 6 mln zł". Około 2 mln zł szef Orlenu miał pożyczyć od banków lub znajomych. Informacje te przekazał wówczas części mediów pełnomocnik Obajtka, mec. Maciej Zaborowski.

Wątpliwości dotyczące pochodzenia majątku Daniela Obajtka, m.in. jego licznych nieruchomości, pojawiły się m.in. po publikacjach "Gazety Wyborczej". W połowie marca Zaborowski wniósł do CBA o kompleksową kontrolę majątku i oświadczeń majątkowych w imieniu swojego klienta, zapewniając, że nie ma on nic do ukrycia.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zapowiedziało w marcu, że podejmie czynności w sprawie kontroli majątku i oświadczeń majątkowych szefa PKN Orlen. Podało też, że dwukrotnie w przeszłości badało jego oświadczenia majątkowe.

DOSTĘP PREMIUM