"PiS - opozycja 4:0". W nocy Sejm odrzucił wnioski o odwołanie Ryszarda Terleckiego i trzech ministrów PiS

W nocy ze środy na czwartek Sejm odrzucił wnioski opozycji o odwołanie wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego oraz trzech ministrów: Mariusza Kamińskiego, Jacka Sasina i Michała Dworczyka. "PiS - opozycja 4:0" - skomentował poseł partii rządzącej Marcin Horała.
Zobacz wideo

Wnioski o odwołanie Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu - złożone przez kluby KO i Lewicy oraz koło Polska 2050 - miały związek ze słowami szefa klubu PiS na temat liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej, że jeżeli ona "chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie". Z kolei wnioski o wotum nieufności wobec ministrów uzasadniano tym, że Najwyższa Izba Kontroli w swym raporcie zarzuciła premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz szefom MSWiA, MAP i KPRM złamanie prawa w związku z organizacją wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym zarządzonych na 10 maja ub. roku.

Za odwołaniem wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, wicepremiera i szefa MAP Jacka Sasina oraz szefa KPRM Michała Dworczyka opowiedzieli się posłowie KO, Lewicy, Koalicji Polskiej, Konfederacji, Polski 2050 i koła Polskie Sprawy. Przeciwko byli posłowie PiS i Kukiz'15, co wystarczyło, żeby wszyscy czterej politycy pozostali na swoich stanowiskach.

Nocne komentarze polityków

W nocy politycy komentowali w mediach społecznościowych sejmowe głosowania:

"Parli do wyborów pomijając wszelkie regulacje i zasady. Łamali prawo, wykorzystywali je do własnych interesów, a dziś nazywają siebie 'obrońcami Konstytucji'. Pokaz obłudy w Sejmie. Odpowiedzialności nie unikną. Jeśli nie dziś, to w niedalekiej przyszłości" – napisała na Twitterze wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska (KO).

"Terlecki zostaje. Wstyd po jego bezmyślnych zachowaniach i wypowiedziach też. Szkoda Polski" – napisała posłanka KO Kamila-Gasiuk Pihowicz. "Zostają też na stanowiskach Sasin, Dworczyk i Kamiński. 70 mln poszło w błoto. Winnych brak. Przynajmniej w ocenie PiS. Patologiczny system bezkarności dla ludzi władzy puchnie z każdym dniem. Za ich zachowania płacimy nie tylko demontażem demokracji, ale i żywą gotówką" – dodała na TT.

Poseł Lewicy Tomasz Trela ocenił z kolei na TT, że "wygrały, kasa, stołki i drobne geszefty". "Zgniła prawica jeszcze obroniła Dworczyka, Kamińskiego, Sasina i Terleckiego, jeszcze…" – napisał.

Poseł Marcin Horała (PiS) napisał zaś: "PiS - opozycja 4:0. Gole zdobyli: Terlecki, Kamiński, Sasin, Dworczyk".

"Ja nie wiem z czego posłowie PiS się cieszą. Terlecki nadal będzie nimi gardził, Sasin niszczył wszystko, czego dotknie, Kamiński ich podsłuchiwał, a Dworczyk z prywatnego maila zarządzał 'wybory kopertowe'. Tyle, że ich rodziny utrzymają stolik w spółkach skarbu państwa" – napisała z kolei Monika Rosa (KO).

Do głosowań odniósł się też m.in. poseł Michał Szczerba (KO) "Droga Kukiza. Od antysystemowca do obrońcy Terleckiego i Sasina. Chciałoby się włączyć Kazika przed snem…" – napisał na Twitterze.

DOSTĘP PREMIUM