Rzecznik Praw Dziecka w antyaborcyjnej koszulce. "Wstyd i żenada" grzmi opozycja

Rzecznik Praw Dziecka w ogniu krytyki. W nocy w Sejmie Mikołaj Pawlak przedstawił sprawozdanie ze swojej działalności w zeszłym roku. Wystąpił w koszulce z wizerunkiem płodu w sercu. To popularna grafika, która pojawiła się na billbordach w ramach kampanii pro-life.
Zobacz wideo

Podczas swojego wystąpienia Mikołaj Pawlak powiedział, że miniony rok był dla dzieci wyjątkowy ze względu na pandemię COVID-19 i wprowadzone w związku z tym ograniczenia. W jego ocenie edukacja zdalna, ograniczenia w przemieszczaniu się i wiele innych aspektów społecznych będą przyczynkiem do podejmowania nowych tematów badawczych oraz nieprzewidywanych dotychczas wyzwań zarówno w zakresie legislacji, ale przede wszystkim w zakresie wzajemnego wsparcia i odbudowania więzi społecznych wśród dzieci.

- Prawa zdrowotne, prawa do wychowania w rodzinie, prawa społeczne i socjalne, prawo do nauki będą wymagały przewartościowania oraz często nowego zdefiniowania, albo wręcz niekiedy przeciwnie - przywrócenia im pierwotnej treści, o której często przed pandemią zapominaliśmy - wskazał.

- Jednakże rok 2020 to nie tylko pandemia. To także rok życia. I to najważniejsze prawo człowieka wymienione w każdej konstytucji i w ustawie o RPD. Tutaj specjalnie przyjechałem dzisiaj obrazkowo - mówił wskazując na swój T-shirt. Ocenił, że prawo do życia jest w Polsce w końcu chronione "tak jak powinno być".

Koszulka Pawlaka wywołała sporo kontrowersji m.in. ze strony polityków opozycji. "Rzecznik Praw Dziecka regularnie zapomina, że powinien być też rzecznikiem tych narodzonych. Niektórym fundamentalizm zastępuje myślenie" - skomentowała na Twitterze posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

"Fanatyk na mównicy. Afiszuje się z płodami, popiera bicie dzieci. Rzecznik Praw Dziecka w wydaniu PiS" - napisała Beata Maciejewska z Lewicy.

"Wstyd i żenada. To ma być Rzecznik Praw Dziecka..." - skwitowała krótko inna polityczka Monika Rosa.

Politycy prawicy bronili Pawlaka. "Brawo! Bo człowiek to człowiek, nieważne jak mały" - stwierdziła Anna Maria Siarkowska, posłanka PiS. "Rzecznik Praw Dziecka z dzieckiem na koszulce. Rzeczywiście skandaliczne. Powinien być ubrany w barwy tęczy i mieć koszulkę strajku kobiet a na plecach znaki PO i Lewicy" - napisał z kolei Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceszef MSZ.

"Dzieci nie mają swojego Rzecznika"

Sławomir Skwarek (PiS), przedstawiając stanowisko klubu, powiedział, że sprawozdanie RPD jest dokumentem merytorycznym i rzeczowym. Pracę Pawlaka i jego współpracowników określił jako benedyktyńską. - Pozwolę sobie przytoczyć kilka liczb: w zakresie spraw rodzinnych, karnych, nieletnich rzecznik prowadził 1 971 nowych spraw i 1 610 z lat poprzednich - mówił. Telefon zaufania określił jako istotną część pracy RPD. Jednocześnie zaprosił RPD do tworzenia aktów prawnych oraz pozytywnie ocenił całą działalność RPD w imieniu klubu PiS.

Iwona Hartwich (KO) oceniła, że z bólem serca musi stwierdzić, ze dziś dzieci w Polsce nie mają swojego rzecznika. Przypomniała, że miniony rok upłynął pod znakiem pandemii. - Niestety, ale pan rzecznik nie zrobił nic w kontekście ulepszenia form kształcenia na odległość. Przeładowane podstawy programowe, izolacja dzieci z orzeczeniami, dzieci z niepełnosprawnościami. Nic pan nie zrobił, aby dzieci zmagające się z problemami natury psychiatrycznej, psychologicznej, w jakimkolwiek stopniu lepiej przeżyły czas I, II, III fali pandemii - oceniła. Poinformowała, że klub KO będzie głosować za odrzuceniem sprawozdania.

Monika Falej (Lewica) mówiła, że wśród dzieci nasilają się myśli samobójcze, a na skutek wielomiesięcznego nauczania z domu nasilają się również depresje u dzieci i młodzieży.

Wyraziła zdziwienie, że rzecznik na ponad 20 stronach sprawozdania rozpisuje się o aborcji. - Jest to długi nieprzystający do problemów dziecka dokument napisany zza biurka i jakby poza sprawy tego biurka nie sięgający. Jest wiele wątpliwości co do samego rzetelnego sprawowania przez pana stanowiska, także od strony formalnej - mówiła. Wskazała m.in. na szereg nieprawidłowości w ewidencji księgowej urzędu rzecznika.

- Jednak bardziej niż te nieprawidłowości przeraża brak kompetencja, fundamentalizm religijny, a przede wszystkim nierealizowanie podstawowego pana zadania - ochrony praw dziecka - mówiła dalej Falej. Podkreśliła, że Lewica nie poprze sprawozdania RPD.

Z kolei reprezentantka klubu Koalicja Polska Bożena Żelazowska przyznała, że RPD starał się organizować wsparcie dzieci dotyczące prawa do edukacji i godnego życia. Dostrzegła interwencje w szkołach czy w kwestii małoletnich przebywających w ośrodkach socjoterapii. - Zabrakło jednak zdecydowanej reakcji i czujności, a może dobrej woli, na sytuacje spowodowaną przez pandemię koronawirusa, a dzieci i ich rodzice na nią czekały - mówiła.

Dodała, że wielkim problemem jest psychiatria dziecięca. Zwróciła też uwagę na szerzące się wady postawy wśród dzieci i młodzieży, które - według niej - mogą wzrosnąć po okresie nauki zdalnej. Dlatego zaapelowała o stworzenie przychodni rehabilitacyjnych dla dzieci.

Dobromir Sośnierz (Konfederacja) podziękował RPD za propagowanie życia i dostrzeganie problemów związanych z "narodową izolacją". - Gdybym wskazać miał jakiś minus, zarzut mój no to jest obszar, w którym w Polsce panuje rażąca dyskryminacja ze względu na płeć - nie, nie jest to wydumana luka płacowa, ale sposób traktowania ojców w sądach rodzinnych w sprawach o opiekę (...) - wskazał. Jak mówił, w konsekwencji więź ojca z dzieckiem zrywa się, bo sąd przyznaje opiekę matce. Zaapelował do RPD o wsparcie zmian prawnych w tej kwestii.

Joanna Mucha (Polska 2050) stwierdziła natomiast, że polskim dzieciom nie jest potrzebny ideolog, tylko osoba, która będzie wstawiała się o pomoc i będzie tę pomoc im dawała. - Problemem jest to, że nie tam są problemy, gdzie pan je widzi, bo problemem polskich dzieci są samobójstwa i próby samobójcze - mówiła.

"Trzeba być powściągliwym"

Do wystąpienia Mikołaja Pawlaka w Sejmie odniósł się w piątek w programie "Jeden na jeden" w TVN 24 poprzedni Rzecznik Praw Dziecka. Marek Michalak stwierdził, że RPD "zawsze powinien być powściągliwym, żeby nie wystawić się na niepotrzebną krytykę". - Fundamentalnym prawem jest prawo do życia i należy się nad nim pochylać, ale żeby dobrze je chronić, trzeba chronić inne prawa - powiedział. 

Wymienił tu m.in. prawa socjalne, do rozwoju czy do wychowania. - Rzecznik Praw Dziecka powinien upominać się o dzieci do upadłego - stwierdził Michalak i zwrócił uwagę m.in. na fakt, iż w pandemii dramatycznie wzrosły próby samobójcze dzieci.

DOSTĘP PREMIUM