Troje posłów opuszcza klub PiS. Rząd formalnie traci większość w Sejmie

Posłowie Zbigniew Girzyński, Małgorzata Janowska i Arkadiusz Czartoryski ogłosili w piątek, że opuszczają klub Prawa i Sprawiedliwości i powołują w Sejmie koło "Wybór Polska". Tym samym rozpada się rządowa większość.
Zobacz wideo

- Postanowiliśmy opuścić klub parlamentarny PiS i powołać własne, niezależne koło parlamentarne pod nazwą "Wybór Polska" - poinformował poseł Girzyński na konferencji prasowej. - Nie czynimy tego, aby wewnątrz Zjednoczonej Prawicy targować się i mieć jakąś silniejszą pozycję. Chcemy naszą postawą stworzyć nadzieję dla tych wszystkich, którzy poczuli się przez PiS w pewnym momencie zostawieni, tak jak my - dodał.

Posłanka Janowska oświadczyła z kolei, że jednym z powodów ich decyzji jest niezadowolenie z polityki energetycznej prowadzonej przez tę partię. - PiS szło do wyborów z informacją, że energetyka konwencjonalna jest najważniejszą energetyką, że jest to polskie złoto, jest to bezpieczeństwo narodowe - w tej chwili odchodzimy od tego. To jest rzecz, z którą się nie zgadzam, nie chcę w tym uczestniczyć. Dalej chcę walczyć o energetykę - oświadczyła.

Szefową nowego klubu ma być właśnie posłanka Janowska. Wiceprzewodniczącym - Arkadiusz Czartoryski, a Girzyński będzie pełnić funkcję sekretarza i odpowiadać m.in. za dokumentację. 

Posłowie - pytani na konferencji - czy będą szukać porozumienia w Sejmie z jakimiś innymi klubami przekonywali, że "mają wyciągniętą rękę do wszystkich". - Polska jest naszym wspólnym domem w każdym aspekcie spraw. Nie wykluczamy nikogo, jesteśmy otwarci - powiedział Girzyński.

Klub PiS traci większość

Kilka godzin wcześniej o odejściu trójki posłów z klubu Prawa i Sprawiedliwości nieoficjalnie informował Onet.

Po tej decyzji klub liczyć będzie 229 posłów i straci sejmową większość (w Sejmie mamy 460 posłów, dla zachowania większości potrzeba więc minimum 231).

W tych 229 osobach są także członkowie Porozumienia Jarosława Gowina, którzy nie zawsze głosują tak, jak chce obóz rządzący. Jak pokazało głosowanie sejmowe ws. Lidii Staroń, Jarosław Kaczyński i rząd nie mogą być pewni poparcia posłów Pawła Kukiza. Spośród czterech członków koła Kukiz'15, jeden kandydatki PiS na stanowisko RPO nie poparł. Był to były wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka.

Poseł Girzyński skarcony przez PiS 

Pod koniec stycznia Zbigniew Girzyński został zawieszony w prawach członka partii PiS. Stało się tak po tym, gdy poseł przyjął szczepionkę przeciw koronawirusowu na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, choć nie był do niej uprawniony. Mogli się bowiem szczepić tylko medyczni pracownicy uczelni, a Girzyński do nich nie należał.

Jego partia szybko na to zareagowała. - Poseł Zbigniew Girzyński decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego został dzisiaj zawieszony w prawach członka partii; zasady obowiązują wszystkich - poinformował szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

Po tej decyzji Girzyński wydał oświadczenie w mediach społecznościowych. Poinformował, że 22 grudnia dostał, tak, jak inni pracownicy UMK, list od rektora uczelni, który dotyczył możliwości objęcia pracowników uczelni szczepieniami przeciwko COVID-19. Dodał, że nikogo o żadne pierwszeństwo w kolejce nie prosił i w swojej ocenie nie zaszczepił się poza kolejnością. "Postąpiłem od A do Z - zgodnie z obowiązującym mnie prawem i w myśl zaleceń władz uczelni, która jest moim podstawowym miejscem pracy. Podzielam opinię sformułowaną przez pana posła Krzysztofa Sobolewskiego, że zasady obowiązują wszystkich. Obowiązywać powinny zwłaszcza tych, którzy je ustanawiają. Ja jedynie zgodnie z nimi postępowałem i postępować będę" - napisał poseł.

DOSTĘP PREMIUM