"Następuje AWS-izacja PiS". Władza walczy o przetrwanie do następnych wyborów

Po rokoszu trójki posłów, PiS formalnie straciło większość w Sejmie. Czy jesteśmy bliżej przedterminowych wyborów? Zdania polityków w tej sprawie są podzielone, choć wszyscy zgadzają się, że to dla Jarosława Kaczyńskiego dość niekomfortowa sytuacja.
Zobacz wideo

Część opozycji wieści przedterminowe wybory po odejściu trójki posłów z parlamentarnego klubu Prawa i Sprawiedliwości. Małgorzata Janowska, Arkadiusz Czartoryski i Zbigniew Girzyński założyli własne koło poselskie. W efekcie PiS formalnie straciło większość, bo od wczoraj ma 229 posłów. - Tylko formalnie - przekonywała w "Wyborach w TOK-u" Magdalena Sroka z koalicyjnego Porozumienia. – Mamy posłów niezależnych, którzy gotowi są popierać rząd. Także nie oznacza to braku możliwości rządzenia – mówiła Sroka.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Z kolei Paulina Hennig-Kloska, posłanka Polski 2050, sugerowała, że jednak jesteśmy coraz bliżej przedterminowych wyborów. – Im bardziej Jarosław Kaczyński musi się dzielić się władzą z pojedynczymi osobami i kupczyć, żeby zbierać głosy, tym bliżsi jesteśmy tego rozwiązania. Widząc słabnącą prawicę wiele osób zaczyna odreagowywać. Część posłów, których rodziny nie znalazły miejsca w państwowych spółkach, będzie się mścić. Reszta może szukać przestrzeni na jak najmniej bolesne lądowanie. Statek mocno nabiera wody. Upadek Kaczyńskiego wewnątrz Zjednoczonej Prawicy może doprowadzić do przedterminowych wyborów – oceniła posłanka.

Zdaniem Marka Borowskiego, senatora PO, opozycja nie może myśleć tylko o wcześniejszej elekcji. – Bo to jest bardzo demobilizujące. Takie stanie pod drzewem i czekanie, aż nam jabłka do koszyka spadną. Opozycja musi zdecydowanie pracować nad własną odpowiedzią na Polski Ład PiS, a nie łudzić się, że to wszystko zaraz się rozpadnie – wskazał Borowski, choć dodał, że Kaczyński może się lekko zmartwić całym zamieszaniem. - Bo będzie musiał każde głosowanie uzgadniać, udzielać jakichś koncesyjek. Jednak, patrząc na sondaże, to dla jego partii wcześniejsze wybory są bardziej ryzykowne, niż takie uzgadnianie - przekonywał senator PO. 

- Następuję AWS-izacja Zjednoczonej Prawicy – komentował Jan Filip Libicki, senator PSL. Przypominał, że rząd tamtej partii (Jerzego Buzka -red.) dotrwał jakoś do końca kadencji, ale grzązł w ciągłych uzgodnieniach na temat każdego głosowania (przez ponad rok był rządem mniejszościowym-red.). – I tutaj będzie tak samo, choć uważam, że rząd PiS jakoś się doczołga do konstytucyjnego terminu wyborów – ocenił Libicki.

Maciej Gdula z klubu Lewicy na razie podchodzi do wyjścia trójki posłów z klubu PiS ze spokojem. - Dzień przed ogłoszeniem wyjścia było przecież głosowanie nad wotum nieufności dla PiS-owskich ministrów i jakoś niczego nie pokazali. Paradoksalnie teraz Jarosław Kaczyński będzie miał większe możliwości szachowania Gowina i Ziobry. Bo na zewnątrz koalicji będą posłowie, których można pożyczać do kolejnych akcji. Wszystko pokażą kolejne głosowania w Sejmie - podsumował Gdula. 

DOSTĘP PREMIUM