Koło Girzyńskiego zagłosuje za odwołaniem Czarnka? "Sposób komunikowania ministra jest niewłaściwy"

Poseł Zbigniew Girzyński w TOK FM nie wykluczył poparcia wotum nieufności dla min. Przemysława Czarnka. Powiedział też, że jego nowe koło będzie rozważać poparcie wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec premiera, jeśli taki się pojawi. - Namawiamy kolegów z opozycji, z którymi w naturalny sposób w tym momencie jest nam bliżej, do tego, że jeżeli będą takie wnioski składali, to żeby przedyskutowali je w gronie całej opozycji - powiedział.
Zobacz wideo

Zbigniew Girzyński i dwoje innych posłów w piątek odeszli z klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, zakładając nowe koło - Wybór Polska. W efekcie rząd Zjednoczonej Prawicy formalnie stracił większość w Sejmie, do której utrzymania brakuje dwóch głosów (PiS ma teraz 229 osób na 460). Czy to wszystko zwiększa szanse na przyspieszone wybory parlamentarne?

Zdaniem Girzyńskiego tylko "odrobinę", bo wciąż jest w Sejmie kilku posłów, którzy formalnie są niezrzeszeni, ale w głosowaniach popierają PiS. Są też osoby z koła Pawła Kukiza, z którym Kaczyński również ostatnio nawiązał współpracę. Girzyński na antenie TOK FM ocenił zatem, że jeżeli nie będzie kolejnych odejść z PiS - większość zostanie utrzymana. 

Pytany przez Dominikę Wielowieyską, jak zachowa się jego koło jeśli "na stole" pojawi się konstruktywne wotum nieufności wobec premiera Mateusza Morawieckiego, poseł odparł, że "jeśli się takie wotum nieufności pojawi, to koło parlamentarne, które współtworzy, będzie poparcie takiego wotum rozważało". - Natomiast namawiamy koleżanki i kolegów z opozycji, z którymi w naturalny sposób w tym momencie jest nam bliżej, do tego, że jeżeli będą takie wnioski składali, to żeby przedyskutowali je w gronie całej opozycji. Żebyśmy się takimi wnioskami nie zaskakiwali - apelował gość TOK FM.

Girzyński pojawił się w niedzielę na kongresie Porozumienia Jarosława Gowina. Podkreślał, że był tam jako reprezentant nowego koła i jako gość, bo jego środowisko polityczne "chce współpracować ze wszystkimi siłami" w Sejmie. Dopytywany o przyszłe wybory stwierdził jasno: "Nie zakładamy już startu z list tzw. Zjednoczonej Prawicy".

- Naszym celem jest to, żeby startować samodzielnie. Jeśli ten cel się nie powiedzie, będziemy szukać innych sprzymierzeńców na scenie politycznej, ale nie sądzę, aby oni byli w obozie Zjednoczonej Prawicy - powiedział w TOK FM polityk. 

Nowe koło poprze odwołanie Czarnka?

Wielowieyska pytała o to, jak troje posłów z owego koła zachowa się podczas głosowania nad odwołaniem Przemysława Czarnka z funkcji ministra edukacji i nauki. Przed kilkoma dniami wniosek o wotum nieufności w jego sprawie złożyła Koalicja Obywatelska. 

- Będziemy poważne rozważać poparcie tego wotum - poinformował poseł Girzyński. - Ale jeszcze się wczytamy w uzasadnienie. Bo na razie tylko słyszeliśmy informacje, że ma się taki wniosek pojawić - dodał.

Polityk przyznał, że w jego ocenie "sposób komunikowania się pana ministra ze środowiskiem oświatowym jest niewłaściwy". - Administracja obsługująca system szkolnictwa działa na właściwym poziomie. Natomiast nasze zastrzeżenia i sygnalizowaliśmy to od początku w różnych rozmowach wewnętrznych, budzi sposób komunikowania się pana ministra - uściślił gość Poranka Radia TOK FM.

Wielowieyska pyta o związki z Hofmanem

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, komentując odejście Girzyńskiego i dwójki innych posłów, powiedziała w piątek, że ma to związek z przeszukaniem warszawskiego biura R4S, firmy byłego polityka PiS Adama Hofmana. Bo Girzyński z Hofmanem się znają i lubią. 

- Oczywiście, że mnie wiążą bardzo miłe związki towarzyskie z kolegą Adamem Hofmanem. Także miałem z nim przyjemność przed laty współpracować. Ale zdaje się, że tego samego dnia CBA przeszukało także kancelarię obsługującą Jarosława Kaczyńskiego i Prawo i Sprawiedliwość. W związku z tym dziwię się, że Jarosław Kaczyński z panią Czerwińską nie wystąpił, by założyć jakieś własne koło parlamentarne, bo taka jest logika pani Czerwińskiej - skomentował Girzyński. 

Wielowieyska podkreślił, że wiele osób w PiS uważa, że ostatni "rozłam" jest zagrywką, za którą stoi Adam Hofman, który chce trzymać w garści prezesa Kaczyńskiego. Girzyński przekonywał, że jest "samodzielnym politykiem". - Lubię i cenię Adama Hofmana. Znamy się od 20 lat. Natomiast ja zajmuję się polityką, a kolega ma swoją działalność biznesową. My tych obszarów w żaden sposób nie łączymy - zapewnił.

DOSTĘP PREMIUM