Polska przegrała przed ETPC, a spraw innych sędziów jest jeszcze ponad 30. "Na szczęście nadano im priorytet"

To cała paleta różnych spraw dotyczących reform wymiaru sprawiedliwości. Spodziewamy się tych wyroków szybko, bo na szczęście nadano im priorytet - mówiła w TOK FM mec. Sylwia Gregorczyk-Abram.
Zobacz wideo

Po 20 tysięcy euro dla dwojga polskich sędziów zasądził dziś Europejski Trybunał Praw Człowieka. Sędziowie z Kielc, Mariusz Broda i Alina Bojara, byli prezesami sądów, a z dnia na dzień faksem odwołanymi z funkcji. Bez podania przyczyny i bez możliwości odwołania się od arbitralnej decyzji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Jak wyjaśniała w TOK FM mec. Sylwia Gregorczyk-Abram z Inicjatywy Wolne Sądy, współautorka podcastu "Na prawo patrz" w TOK FM, strasburski trybunał bardzo poważnie podchodzi do wszystkich spraw, które godzą w niezależność sądownictwa. – Bo autonomia władzy sądowniczej jest w interesie obywateli. Takich spraw, dotyczących sędziów, jest w trybunale ponad 30. Chodzi o m.in. skrócenie kadencji członków "starej" KRS czy postępowań wyjaśniających. To cała paleta różnych spraw dotyczących reform wymiaru sprawiedliwości. Spodziewamy się tych wyroków szybko, bo na szczęście nadano im priorytet – mówiła Gregorczyk-Abram.

- Szanujemy tę instytucję, ale dla nas nadrzędna jest polska konstytucja– w taki sposób wyrok komentował premier Mateusz Morawiecki. Gościni TOK FM odparła, że to błędna interpretacja. – Kiedy przystępowaliśmy do Rady Europy, to zgodziliśmy się na przyjęcie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W państwa, w których ustawa zasadnicza mniej chroni te prawa, lukę wypełnia właśnie konwencja. Tworzy wzorzec, do którego trzeba dążyć. Niezależnie od tego, jak rząd będzie próbował zaklinać rzeczywistość. Dzisiaj dla polskiego rządu sprawdzenie standardów wypadło negatywnie – komentowała prawniczka.

Oceniła, że dwoje pokrzywdzonych sędziów raczej doczeka się wypłaty zasądzonej kwoty. – Rząd nawet jeśli publicznie krytykuje różne rozstrzygnięcia, to po prostu zadośćuczynienia wypłaca. Gorzej z wykonywaniem tych wyroków, które wiążą się ze zmianami w prawie. A to znów czerwone światło dla rządu. Kolejna instytucje punktuje ich reformy wymiaru sprawiedliwości – podsumowała gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM