Tajemniczy kandydat wejdzie do rozgrywki o urząd RPO? "Prof. Wiącek jest w grze, ale nie jest jedyny"

Termin zgłaszania kandydatów na RPO upływa jutro. Na razie nie wiadomo, kto zostanie zgłoszony. - Profesor Wiącek jest w grze, ale nie jest jedynym kandydatem, wokół którego staramy się zbudować konsensus - mówił w TOK FM wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL. Z kolei politycy PiS powtarzają, że kandydatów mają kilku. Ale do tej pory nie poznaliśmy ani jednego nazwiska.
Zobacz wideo

Jeszcze tylko do jutra (2 lipca - do godziny 16) można zgłaszać kandydatów na stanowisko nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. To już szósta próba znalezienia następcy Adama Bodnara, który musi opuścić urząd do 15 lipca.

Czy opozycja przedstawi jednego kandydata? Wicemarszałek Sejmu z PSL - Piotr Zgorzelski - zaczął od krytykowania rządzących. W Poranku Radia TOK FM mówił, że przeciągająca się procedura i cała dyskusja wokół nowego RPO to "żenujący spektakl dla opinii publicznej". - Głównym winowajcom tego wszystkiego jest niestety ten, kto posiada pakiet kontrolny w Sejmie, czyli większość rządowa - stwierdził.

Szybko dodał też, że opozycja i PSL będą miały swojego kandydata. - Profesor Wiącek jest w grze, ale nie jest jedynym kandydatem, wokół którego staramy się zbudować konsensus - mówił. Prawnik prof. Wiącek - przypomnijmy - nieznacznie przegrał w czerwcu z Lidią Staroń w głosowaniu w Sejmie. Jego kandydaturę poparli nie tylko posłowie KO, PSL, Lewicy i Polski 2050, ale również stronnicy Jarosława Gowina.

Zgorzelski przyznał, że "nie wie", czy tym razem Porozumienie współpracować będzie z opozycją. - Hamletyzowanie tego środowiska i absmak, który towarzyszy Porozumieniu w byciu w Zjednoczonej Prawicy, jest coraz bardziej kabaretowy - ocenił. I dodał, że "dużo bardziej poważnym środowiskiem" jest otoczenie posła Girzyńskiego.

Tajemniczy kandydat Girzyńskiego, "kilka nazwisk" w PiS

Sam poseł Girzyński mówił, że jego koło poselskie Wybór Polska, składające się z trzech byłych posłów PiS-u, ma swojego kandydata na RPO. Przekonywał też, że to ich kandydat zyska poparcie większości, ale... nie chciał zdradzić, o kogo chodzi. - Prowadzimy negocjacje z innymi środowiskami, ponieważ mamy własną koncepcję personalną, osoby niezwykle doświadczonej, znającej sprawy praw człowieka, oddanej tej kwestii od lat, pełniącej w przeszłości ważne funkcje państwowe - powiedział były poseł PiS. 

Z kolei wicemarszałek Ryszard Terlecki stwierdził, że PiS wciąż zastanawia się, czy wystawi swojego kandydata. Szef klubu PiS mówił, że rozważane są dwie kandydatury, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Natomiast wicerzecznik partii Radosław Fogiel powiedział w czwartek w TVN24, że PiS ma "kilku potencjalnych" kandydatów. - Myślę, że żaden z nich nie jest posłem PiS - podkreślił. Jak dodał, nie są również senatorami PiS.

- Wszyscy nasi kandydaci byli niezależni, gwarantowali niezależność - mówił Fogiel. Na uwagę, że wszyscy byli posłami albo senatorami, odparł, że "to nikogo nie dyskryminuje". - Nigdzie nie ma zapisu, że poseł nie może zostać RPO. RPO nie może być posłem, ale to jest sprawa wtórna - dodał. Jak mówił, PiS "ma kilka nazwisk", wciąć trwają konsultacje, a partia "bada możliwości ich poparcia przez szerszą formułę niż tylko Zjednoczonej Prawicy".

Kadencja obecnego RPO upłynęła we wrześniu 2020 roku, ale funkcję cały czas pełni Adam Bodnar, bo nie udało się wybrać następcy. Bodnar musi jednak opuścić urząd do 15 lipca, nawet jeśli nie będzie wybrany nowy Rzecznik Praw Obywatelskich. To skutek decyzji Trybunału Konstytucyjnego, którym kieruje Julia Przyłębska. TK uznał bowiem, że artykuł, który pozwala pełnić RPO swoją funkcję po upływie kadencji, jeżeli nie został wybrany następca, jest niezgodny z konstytucją.

DOSTĘP PREMIUM