"Tak wygląda równość prawa w Polsce". Prokuratura nie chce wszcząć śledztwa ws. darcia uchwał przez Nawackiego

Prokuratura Krajowa odmówiła wszczęcia śledztwa w głośnej sprawie ostentacyjnego podarcia uchwał sędziów z Olsztyna przez prezesa tamtejszego sądu Macieja Nawackiego. Sprawę prowadził Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Co ciekawe, odmowę wszczęcia wydano po prawie półtora roku.
Zobacz wideo

Sędziowie z Olsztyna na zebraniu 7 lutego 2020 roku chcieli przyjąć uchwały w sprawie sytuacji w sądownictwie i bezprawnego odsunięcia od pracy sędziego Pawła Juszczyszyna. Chcieli wyrazić solidarność ze swoim kolegą, apelując o „zaniechanie działań utrudniających sędziemu Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków". 

Prezes Maciej Nawacki na oczach kamer podarł dokument podpisany przez 31 sędziów. Oświadczył przy tym, że uchwały "to niedopuszczalny zakres kompetencji zebrania".

Po tym zdarzeniu ponad 50 sędziów, w tym Paweł Juszczyszyn, złożyło w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na zniszczenia dokumentu i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego - prezesa sądu w Olsztynie. Chodzi o art. 276 Kodeksu Karnego, zagrożony karą grzywny, a nawet 2 lat więzienia oraz art. 231, za złamanie którego grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Sprawę przejęła Prokuratura Krajowa i właśnie - po blisko półtora roku - odmówiła wszczęcia śledztwa. Nie ma przy tym żadnego uzasadnienia tej decyzji.

Będzie zażalenie 

Sędziowie uznali, że sprawy nie odpuszczą. "Tak obecnie wygląda państwo prawne i równość wobec prawa w Polsce. My jednak nie możemy godzić się z bezprawiem, nie możemy akceptować demoralizacji i arogancji władzy" - napisał na Facebooku Paweł Juszczyszyn. Olsztyńscy sędziowie chcą złożyć zażalenie na decyzję Prokuratury Krajowej.

Co ważne, prokuratura, która badała zawiadomienie sędziów, przekroczyła w sposób zasadniczy wszelkie dopuszczalne prawem terminy. "Odmowa wszczęcia śledztwa w tej sprawie i zawiadomienie o tym zostały sporządzone przez Prokuraturę Krajową podległą Zbigniewowi Ziobrze i Bogdanowi Święczkowskiemu po przeszło roku i 4 miesiącach od złożenia zawiadomienia o przestępstwie, a zatem z rażącym przekroczeniem terminów przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego" - wskazuje sędzia Paweł Juszczyszyn.

I podkreśla, że zgodnie z tym ostatnim przepisem osoba, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, powinna zostać powiadomiona o wszczęciu albo odmowie wszczęcia śledztwa w ciągu sześciu tygodni.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM