Donald Tusk: Wróciłem. Wiem, że trochę długo czekaliście. Uwierzcie w siebie! Wygramy

Dziś, drogi Donaldzie, chcę Ci przekazać stery w Platformie Obywatelskiej. Chcę, żebyś poprowadził nas do zwycięstwa - tak Borys Budka powitał Donalda Tuska na Radzie Krajowej PO. Były premier zapowiedział, że wraca do polskiej polityki i do PO "na 100 procent".

- Wróciłem. Wiem, że trochę długo czekaliście. Wróciłem na 100 procent - tak Donald Tusk zaczął przemówienie podczas Rady Krajowej PO, która odbywa się w Warszawie.

- Platformo, jesteście unikatowym zespołem ludzi dobrej woli. Wierzę i nic tej wiary nie zmieni - bez Platformy nie ma szansy na zwycięstwo. Platforma Obywatelska od samego początku swojego istnienia ma wpisane w DNA: wolę zwycięstwa i umiejętność zwyciężania - mówił były premier, którego pojawienie się na scenie przywitano owacjami. 

- Chcę wyraźnie powiedzieć, że mam swoje lata, naoglądałem się polityki, uczestniczę w niej od końca lat 70. Naprawdę jesteście unikatowym zespołem ludzi dobrej woli. Każdy ma ambicje, aspiracje, swoje przegrane i wygrane. To, co mnie tutaj spotkało, począwszy od decyzji Borysa (Budki), to było mocniejsze niż wszystkie moje osobiste potrzeby ruszenia z powrotem do walki, bo dało mi wiarę, że mogę pracować z ludźmi, którzy naprawdę chcą zrobić coś dobrego, zupełnie nie patrząc na swoje interesy - deklarował.

Donald Tusk zrezygnował ze stanowiska szefa PO w listopadzie 2014 roku, gdy został szefem Rady Europejskiej.

Tusk: Dzisiaj zło rządzi w Polsce

Jak ocenił Tusk, obecnie "zło rządzi w Polsce". I trzeba z tym walczyć. - Nie wygra ten, kto nie wierzy we własne siły. Nie wygra partia, która nie bardzo wierzy w cel własnego istnienia. Chcę wam wyraźnie powiedzieć - ta trudna, bardzo wymagająca sytuacja dla Platformy Obywatelskiej, to wynik pewnych okoliczności, które Borysowi Budce, moim zadaniem de facto uniemożliwiły wyprowadzenie Platformy na prostą do wygranych wyborów. Gdzieś energia uszła, czy znalazła swoje miejsce, gdzie indziej, w sposób nie do końca zorganizowany - ocenił.

- Dzisiaj zło rządzi w Polsce, wychodzimy na pole, żeby się bić z tym złem - powiedział Tusk. Jak stwierdził, dostaje furii, jak słyszy, że "może PiS jest zły", ale władza zrobiła kilka dobrych rzeczy. - Bo to zło, które czyni PiS, jest tak ewidentne, bezwstydne i permanentne. Ono się dzieje każdego dnia w każdej właściwie sprawie. Może to taka bezwstydna determinacja w czynieniu złych rzeczy - mówił Tusk. Dlatego, jak dodał, trzeba zacząć "od tego pierwszego najważniejszego przykazania: jak widzisz zło, walcz z nim i nie pytaj o dodatkowe powody".

- Nie chcę żyć w kraju, w którym samotna matka jest nikim, a tłusty partyjny aparatczyk w limuzynie - wszystkim. Tak teraz jest w Polsce - mówił były premier. Przypomniał, że w czasie pandemii to władza PiS kupowała respiratory od handlarza bronią i maseczki od instruktora narciarskiego, który był znajomym ministra zdrowia. Tusk przekonywał też, że rządzący "okradają młode pokolenie z lepszej przyszłości". - Dług, daniny, drożyzna. Zabrać wszystkim wszystko, po uważaniu dać wybranym grupom, a resztę rozkraść. Zapłacą za to młodzi ludzie - ostrzegł były premier.

- Prezesie Kaczyński i towarzysze z PiS-u, powiedzcie "przepraszam", tym wszystkim, którzy walcząc o życie w pandemii, musieli oglądać wasze przekręty. Nie tylko za błędy, ale powiedzcie wreszcie przepraszam, tym wszystkim, którzy w czasie, kiedy walczyli o zdrowie, kiedy tracili bliskich, kiedy tracili środki do życia, równocześnie oglądali wasze cwaniactwo, waszą niekompetencję, chaos, decyzje tak idiotyczne, że właściwie łzy same leciały do oczu - stwierdził Tusk.

Wystąpienie kończył przestrogą dla PiS, że ugrupowanie Kaczyńskiego ma z kim przegrać.

- Idziemy po zwycięstwo, bo nie jesteśmy bezradni. Uwierzcie w siebie! Ja wierzę w siebie, wierzę w was, wierzę w Polskę. Wygramy! - mówił zwracając się do członków Rady Krajowej PO.

Po wystąpieniu założyciela PO rozpoczęła się zamknięta dla mediów część posiedzenia Rady Krajowej partii.

DOSTĘP PREMIUM