"Nie jest studentem. Nikt nie będzie mu wyznaczał roli". Tusk zabiera głos ws. Trzaskowskiego

- Przyjeżdżam budząc pewne emocje i zainteresowanie, zostaję szefem Platformy Obywatelskiej, która ma tak kapitalnego, młodszego ode mnie lidera opinii, też z własnymi ambicjami. Ludzie myślą, że to buduje pewne napięcie, a z tego może być kapitalna synergia - powiedział Donald Tusk, odnosząc się do jego relacji z Rafałem Trzaskowskim.
Zobacz wideo

Donald Tusk - zgodnie z zapowiedzią - rozpoczął objazd po Polsce i spędził poniedziałek na wizycie w województwie zachodniopomorskim - w Szczecinie i Goleniowie. Konferencję prasową zaczął od "podziękowań za ciepłe przyjęcie". Powiedział, że "czuł się tu jak w domu". Podziękował też Bartoszowi Arłukowiczowi (posłowi z Pomorza Zachodniego) za to, że zrezygnował z funkcji wiceprzewodniczącego PO, by mógł ją zająć właśnie Tusk.

Tusk o Trzaskowskim: Nie jest już studentem

Wśród pytań zadawanych przez dziennikarzy pojawił się wątek Rafała Trzaskowskiego i tego, jaką rolę w Platformie Obywatelskiej przewiduje dla niego nowy jej lider. - Rozumiem, skąd jest ta ciekawość, bo przyjeżdżam budząc pewne emocje i zainteresowanie, zostaję szefem Platformy Obywatelskiej, która ma tak kapitalnego, młodszego ode mnie lidera opinii, najpopularniejszego polityka, też z własnymi ambicjami, nieomal prezydenta. Ludzie myślą, że to buduje pewne napięcie, a z tego może być kapitalna synergia - powiedział o Trzaskowskim Tusk.

Z drugiej strony nowy szef PO podkreślił, że Trzaskowski "jest młodym, ale jednak dojrzałym mężczyzną". - Nie jest studentem. Nikt nie będzie mu wyznaczał roli - powiedział. - Jest liderem opinii publicznej, prezydentem Warszawy - to jedna z najważniejszych pozycji politycznych, jest wiceprzewodniczącym PO. Będziemy świetnie współpracować. Mam nadzieję, że zobaczymy się na Campus Polska - kontynuował.

Dopytywany, czy otrzymał zaproszenie - powiedział, że pierwszy raz o Campusie usłyszał "dobre pół roku temu". - Opowiadał o tym z wielką nadzieją, którą ja podzielałem i widzę, że to się ładnie rozwinęło - przyznał. - Zapraszał mnie na to wydarzenie jeszcze przed wigilią, a ostatnio - trzy tygodnie temu - potwierdził to, także czuję się zaproszony, ale nie ma jeszcze żadnych precyzyjnych ustaleń - poinformował. 

"Nie mam żadnej potrzeby odwetu"

Podczas konferencji lider Platformy podkreślił, że jest wdzięczny i ma duże uznanie dla ludzi, którzy w ostatnich latach "walczyli o godność, sens, polityczny ład i moralność w Polsce, o wolne sądy i konstytucję", dla ludzi którzy maszerowali w marszach Komitetu Obrony Demokracji, dla Wolnych Sądów, Obywateli RP, Akcji Demokracja, Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

- W bardzo trudnej sytuacji, przy zwątpieniu wielu ludzi utrzymaliście wiarę wielu Polaków i Europy, że Polska nie przeszła na ciemną stronę mocy - powiedział.

Tusk mówił, że ci, którzy walczą o konstytucję i niezawisłe sądy nie mają barw partyjnych. - To jest w interesie wszystkich, bez wyjątku, Polaków. Nawet jeśli dzisiaj ta władza tego nie rozumie - podkreślił.

- Praworządność, konstytucja, rządy prawa, niezawisłe sądy, niezależna prokuratura jest także w ich interesie. Jeśli nie rozumieją tego dzisiaj, to będą to dobrze rozumieli za dwa, trzy lata, jak ważne jest, żeby sądy i prokuratura nie były zależne od władzy politycznej. Bo władza się zmieni. Dla tych, którzy sobie na różne rzeczy zasłużyli wielką szansą jest to, że będą znowu niezależne sądy i niezawisła prokuratura, że nie będzie odwetu - mówił lider PO.

Wskazywał, że niektórzy nie umieją odróżnić woli zwycięstwa od żądzy odwetu. Zapewnił, że sam ma wielką wolę działania na rzecz zwycięstwa w wyborach. - Nie mam żadnej potrzeby odwetu - dodał.

- Sprawiedliwość, prawo, odpowiedzialność - także karna dla tych, którzy łamali prawo - to jest zupełnie co innego, ale to nie jest kwestia odwetu polityków na politykach - powiedział Tusk.

Jeśli chodzi o plany - szef PO zapowiedział, że do końca roku powinien odwiedzić wszystkie województwa i większość powiatów. 

DOSTĘP PREMIUM