Reporterka pyta o pracę żony Ziobry. "W pytaniu jest złośliwość, nie będę odpowiadał"

PiS ma uchwałę sanacyjną, a co z koalicjantami? - Nie widzę w tej chwili sytuacji, w której byśmy nie przestrzegali standardów - deklaruje Janusz Kowalski z Solidarnej Polski. Posłowi humor popsuły pytania o Patrycję Kotecką. Żona Zbigniewa Ziobry od lat pracuje na eksponowanych stanowiskach w zależnej od PZU firmie ubezpieczeniowej. - Nie będę odpowiadał - skończył rozmowę z Agatą Adamek z TVN24.
Zobacz wideo

Słynna uchwała sanacyjna PiS-u nie dotyczy wszystkich ugrupowań tworzących Zjednoczoną Prawicę. Nie są nią objęte partie Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry. -Państwo - jako Solidarna Polska - nie powinniście uchwalić swojej uchwały, że też tylko doświadczeni i kompetentni mogą zasiadać w spółkach Skarbu Państwa? - zapytała Janusza Kowalskiego reporterka Agata Adamek.

- Ja, szanowna pani redaktor, byłem wiceprezesem Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (po wygranych przez PiS wyborach w 2015 roku - red.) i zawsze kierowałem się tylko kompetencjami - mówił poseł Solidarnej Polski, który był też wiceministrem aktywów państwowych. Kowalski pochwalił się, że to zbudowany przez niego "zespół prawników" wywalczył "dla Polski 6 mld złotych, czego Platforma nie potrafiła". Chodzi o pieniądze, które Gazprom zdecydował się zwrócić Polsce po uznaniu wyroku Trybunału Arbitrażowego.

- Solidarna Polska i cała Zjednoczona Prawica przestrzega standardów, i jeżeli pojawiają się jakieś znaki zapytania, to zawsze na te kwestie w sposób transparentny reaguje - deklarował poseł Solidarnej Polski. Dodał też, że "PO i PSL powinny te same standardy przyjąć również w samorządach".

Niewygodne pytania o żonę Zbigniewa Ziobry

- A pani Patrycja Kotecka zasiada w firmie ze względu na doświadczenie, kompetencje czy z jakichś innych względów? - pytała Adamek. Żona Zbigniewa Ziobry od 2016 roku pracuje w spółce ubezpieczeniowej, która została przejęta od brytyjskiego właściciela przez PZU. Czyli jedną z największych spółek państwowych.

- Nikt bardziej nie podźwignął spółki Link4 od strony sprzedaży i marketingowej niż pani prezes Kotecka. Wyniki pokazują, że ta spółka po prostu idzie bardzo wysoko w górę. To jest najlepszy dowód na to, że sprawny i profesjonalny menadżer w spółce Skarbu Państwa jest potrzebny - powiedział Kowalski.

- A ktoś inny mógłby być takim sprawnym menadżerem, ale nie jest żoną pana prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości i szefa Solidarnej Polski? - dopytywała reporterka.

- W tym pytaniu jest absolutnie ukryta złośliwość, więc nie będę na to odpowiadał - uciął Janusz Kowalski.

Patrycja Kotecka przed podjęciem pracy w spółce ubezpieczeniowej pracowała jako dziennikarka m.in. w "Super Expressie", "Życiu Warszawy" i TVP (m.in. jako p.o. zastępczyni dyrektora Agencji Informacji TVP), była też związana z firmą Apella, która jest głównym udziałowcem spółki Fratria, wydającej m.in. tygodnik "Sieci" oraz prowadzącej portal wPolityce.pl.

PiS i nepotyzm. Jest uchwała, ale wątpliwości pozostały

Uchwała przyjęta przez obradujący w miniony weekend Kongres PiS zakłada, że członkowie rodzin posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości (małżonkowie, dzieci, rodzeństwo oraz rodzice) nie mogą zasiadać w Radach Nadzorczych spółek Skarbu Państwa. 

Uchwała ma jednak dość istotne zastrzeżenie. Bo zasady nie będą dotyczyły osób, które zostały "zatrudnione/pracują w strukturach spółek Skarbu Państwa ze względu na swoje kompetencje, doświadczenie zawodowe i jednocześnie doszło do nadzwyczajnej sytuacji życiowej".

W poprzedniej wersji tekstu napisaliśmy, że z Januszem Kowalskim rozmawiała Monika Zdziera. Przepraszamy za błąd.

DOSTĘP PREMIUM