"Sprytna taktyka partii Ziobry". Kiedy Solidarna Polska "godnościowo wstrzymuje się od głosu"?

PiS poparło kandydaturę prof. Marcina Wiącka na stanowisko RPO. Czy podczas zbliżającego się głosowania klub będzie jednomyślny? Bo np. Solidarna Polska kilka razy pokazała już, że potrafi mieć inne zdanie niż reszta Zjednoczonej Prawicy. Dominika Długosz opisała w TOK FM strategię, którą przyjęli posłowie Ziobry. Potrafią szarżować, ale w ściśle określonych sytuacjach.
Zobacz wideo

Następcę Adama Bodnara na stanowisku RPO próbowano wybierać już pięć razy bez powodzenia. Poparcie kandydatury prof. Marcina Wiącka przez PiS gwarantuje, że szósta próba zakończy się sukcesem. Wiadomo, że Wiącka (tak jak w czerwcowym głosowaniu) popierają parlamentarzyści Porozumienia Jarosława Gowina. A jak zachowa się podczas czwartkowego głosowania Solidarna Polska?

Dominika Długosz z "Newsweeka" mówiła w TOK FM, że rozmawiała z politykami partii Zbigniewa Ziobry, którzy nie są przekonani do kandydatury prof. Wiącka na RPO. I nie wiedzą, czy na pewno zagłosują za jego kandydaturą. Byłoby to już kolejne głosowanie, w którym parlamentarzyści Ziobry głosują inaczej niż PiS.

- Solidarna Polska ma obraną fantastyczną metodę. W momencie, kiedy wie, że rozwiązanie, które proponuje PiS, przejdzie w Sejmie głosami Lewicy czy innych partii opozycyjnych, może się godnościowo wstrzymać od głosu albo zagłosować przeciw - zwróciła uwagę Długosz.

Jak dodała dziennikarka, "Solidarna Polska nigdy nie głosuje przeciwko rozwiązaniom, które trzymają się tylko na głosach Zjednoczonej Prawicy i jest możliwość, że zostaną odrzucone".

Tak było w przypadku chyba najbardziej zapamiętanego sprzeciwu parlamentarzystów SP - podczas głosowania nad Funduszem Odbudowy. I tak właśnie może być również w przypadku głosowania nad RPO. - Ponieważ prof. Wiącek ma zapewnioną większość i zostanie w Sejmie wybrany na RPO, później zatwierdzony przez Senat, to Solidarna Polska może godnościowo powiedzieć: nie, my mamy swoją opinię w tej sprawie - wyjaśniła dziennikarka.

Przypomnijmy, że za przyjęciem Funduszu Odbudowy w Sejmie głosowali prócz PiS i Porozumienia także parlamentarzyści Lewicy, PSL-Koalicji Polskiej i Polski 2050.

DOSTĘP PREMIUM