"To nie było z nami konsultowane". Gowin o projekcie PiS, który uderza w TVN

- Nie ulega wątpliwości, że cokolwiek sądzimy o stacji TVN, to ona jest ważnym elementem pluralizmu mediów. Trudno byśmy popierali rozwiązanie, które służyłoby do ograniczania pluralizmu mediów - powiedział w TOK FM wicepremier Jarosław Gowin, pytany o projekt zmian w ustawie o radiofonii i telewizji, który w nocy wpłynął do Sejmu.
Zobacz wideo

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą nowelizować ustawę o radiofonii i telewizji. Projekt zmian w tej sprawie wpłynął do Sejmu w nocy. Zakłada m.in., że nie można będzie udzielić - na nadawanie w Polsce - koncesji mediom zależnym od osób albo podmiotów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. To mogłoby uniemożliwić stacji TVN zdobycie koncesji, bo jej właścicielem jest amerykański koncern. Co na to wszystko Porozumienie, podniesie rękę za taką nowelą?

"Stacja TVN jest ważnym elementem pluralizmu"

- Ten projekt nie był z nami konsultowany. Dowiedziałem się o jego istnieniu dziś rano, jadąc na nasze zdalne spotkanie - poinformował na antenie TOK FM Jarosław Gowin. Nadmienił, że stanowisko Porozumienia w tej sprawie zostanie określone, kiedy partia zapozna się ze szczegółami projektu. - Mogę powiedzieć tylko tyle, że trudno, byśmy popierali rozwiązanie, które mogłoby być wykorzystane do jakiegokolwiek ograniczania pluralizmu mediów - podkreślił wicepremier. 

- Dla mnie nie ulega wątpliwości, że cokolwiek sądzimy o stacji TVN, to ona jest ważnym elementem pluralizmu mediów. A pluralizm mediów jest jednym z konstytutywnych elementów demokratycznego państwa prawa. To samo powiedziałbym, gdyby rzecz dotyczyła na przykład Radia TOK FM czy Radia Maryja - dodał gość TOK FM.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Prowadząca audycję Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że umowa koalicyjna Zjednoczonej Prawicy zakładała, że wszystkie projekty powinny być konsultowane z partnerami (a więc Solidarną Polską i właśnie Porozumieniem). Jak to się ma do obecnej sytuacji? Gowin powiedział krótko: "W tym przypadku to na pewno nie zadziałało".

Ale zwrócił też uwagę, że projekt, o którym mowa jest poselski (a nie rządowy). 

Jakie zmiany podatkowe poprze Porozumienie?

Dziennikarka TOK FM pytała swojego gościa o zmiany podatkowe i spotkanie Gowina z premierem Morawieckim, które odbyło się kilka dni temu. Wicepremier powiedział, że pojawiły się na nim "nowe propozycje, które idą w stronę osłabienia wzrostu podatków przynajmniej dla części przedsiębiorców oraz w stronę zmniejszenia strat finansowych dla samorządów". - W tej chwili nasi eksperci analizują szczegóły. Wkrótce zwołamy zarząd partii, będziemy się zastanawiali nad tymi rozwiązaniami - poinformował.

Z przekazów medialnych dowiadujemy się, że te "nowe propozycje" to m.in. obniżka ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych czy nowa składka zdrowotna - liczona od części wynagrodzenia. Dowiadujemy się także, że zdaniem Porozumienie jest wobec tego sceptyczne, bo uważa, że to za mały krok. Gowin nie chciał się do tego odnosić. - Nie jest to jeszcze pora, by mówić o ostatecznym stanowisku Porozumienia - uciął. 

Zaznaczył jedynie, że w tak trudnych - popandemicznych czasach - "trzeba dbać o polskie firmy, zwłaszcza te małe i średnie".

Gowin o przyszłości koalicji

Karolina Lewicka pytała też o przyszłość koalicji rządzącej. Zacytowała słowa samego Gowina, który powiedział ostatnio, że "Porozumienie miałoby wyższe poparcie poza Zjednoczoną Prawicą". - To dlaczego pan z niej nie wychodzi? - pytała dziennikarka TOK FM.

- Dlatego, że ciągle jest większy wspólny mianownik w ramach Zjednoczonej Prawicy niż różnice. Poza tym polityka jest grą tego, co możliwe. Alternatywą dla naszego wspólnego rządu jest albo rząd mniejszościowy (...), albo przyspieszone wybory - odparł wiceprezes Rady Ministrów. - Każdy polityk musi sobie zadać pytanie, czy w interesie Polski w czasach wychodzenia z III fali  przygotowań do IV jest oderwanie się instytucji państwowych od rozwiązywania tych problemów i skupienie się na kampanii. Moim zdaniem przedterminowe wybory byłyby oznaką nieodpowiedzialności polskiej klasy politycznej - stwierdził jasno Gowin. 

Przyznał, że nie wszystkie elementy rządów Zjednoczonej Prawicy ocenia pozytywnie. - Wspomniała pani o sytuacji w mediach publicznych. Tak, oceniam zwłaszcza telewizję publiczną krytycznie - potwierdził.

Powrót Tuska

Wicepremier pytany o powrót Donalda Tuska, podkreślił, że jest to "ważna postać nie tylko polskiego, ale także europejskiego życia publicznego". - Ja, podobnie jak Szymon Hołownia, Lewica czy Władysław Kosiniak-Kamysz, negatywnie oceniam to dążenie Donalda Tuska do jeszcze większego spolaryzowania polskiej sceny politycznej i co gorsze - spolaryzowania polskiego społeczeństwa. Natomiast każdemu politykowi należy się szacunek i takie ataki na Donalda Tuska, jakie obserwujemy od kilku dni [w telewizji rządowej - red.] nie powinny być akceptowane - stwierdził Jarosław Gowin.

DOSTĘP PREMIUM