Kaczyński: Neomarksistowscy inżynierowie dusz ludzkich chcą umeblować nasz polski dom

Wyrazy wdzięczności i podziękowania za Radio Maryja i związane z nim przedsięwzięcia przekazał w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Właśnie dlatego, że one istnieją, my się nie damy. I dlatego będziemy żyć dla Pana Boga i ojczyzny" - napisał wicepremier do uczestników pielgrzymki tego środowiska na Jasną Górę.

List Jarosława Kaczyńskiego do uczestników 30. jubileuszowej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja odczytała w niedzielę przed południem na Jasnej Górze europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska.

Rozpoczętej w niedzielę przed jasnogórskim szczytem mszy św., będącej głównym punktem jubileuszowej pielgrzymki, przewodniczy metropolita częstochowski abp Wacław Depo. W liście, odczytanym przed rozpoczęciem mszy, prezes PiS dziękował założycielowi toruńskiej rozgłośni o. Tadeuszowi Rydzykowi, ojcom redemptorystom oraz całemu środowisku Radia Maryja.

- Tu, u stóp jasnogórskiej Pani, pragnę z całego serca podziękować rodzinie Radia Maryja i całej toruńskiej wspólnocie za to, że jesteście; za to, że od tylu lat stoicie na straży tego wszystkiego, co mieszczą w sobie jakże drogie każdemu Polakowi trzy proste słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna - napisał polityk.

- Dziękuję gorąco za wszystko, co uczyniliście dla tej świętej sprawy - za waszą miłość do Pana Boga i do Polski; za to że trwacie, że się nie poddajecie, że dajecie nam nadzieję. Bóg Państwu zapłać za te wszystkie wysiłki i starania. Osobne wyrazy wdzięczności pragnę złożyć czcigodnemu ojcu dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi za to wielkie dzieło, którego się podjął w służbie Panu Bogu i ojczyźnie, a którego częścią jest Rodzina Radia Maryja - czytamy w liście prezesa PiS.

- Dziękujemy Panu Bogu za ten wielki dar, jakim jest Radio Maryja, oraz za pozostałe przedsięwzięcia podejmowane pod auspicjami czcigodnego ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka i toruńskich redemptorystów. Bogactwo tego dzieła trudno objąć. Nie sposób by wymienić wszystkich inicjatyw, które się nań składają. Toteż poprzestanę na niektórych z nich: radio, telewizja, gazeta codzienna, wyższa uczelnia, fundacje i wspólnoty. I właśnie dlatego, że one istnieją: my się nie damy. I dlatego będziemy żyć dla Pana Boga i ojczyzny - napisał wicepremier.

- Bóg zapłać, ojcze dyrektorze, Bóg zapłać ojcowie redemptoryści. Niech to wielkie dzieło nieustająco rozrasta i rozkwita, niech rozbudza w jak największej liczbie polskich serc miłość do Pana Boga i ojczyzny, niech ta miłość krzepnieje i staje się mocniejsza ku większej chwale Pana Boga oraz pomyślności Rzeczypospolitej - i tego państwu z całego serca życzę - czytamy w liście.

Prezes PiS zauważył, że "wiele znaków wskazuje na to, że nie żyjemy tylko w czasie próby, ale że jesteśmy jej coraz bardziej intensywnie poddawani". - Z jednej strony pandemia koronawirusa - miejmy nadzieję, że odchodząca powoli do przeszłości, choć tego nie możemy być pewni - z drugiej nasilająca się ofensywa na wszystkich możliwych frontach, przeciwko wierze i polskości" - napisał.

- Bezpardonowo, nieraz w sposób barbarzyński, atakowane jest to, co dla nas święte i najdroższe; to, co nas duchowo konstytuuje jako jednostki oraz stanowi filary naszej cywilizacji, naszej chrześcijańskiej i polskiej tożsamości. Neomarksistowscy inżynierowie dusz ludzkich chcą umeblować nasz polski dom na swoją modłę i wyzuć nas z tego wszystkiego, co miłujemy - czytamy w liście.

- Ten nowy świat, który chcą nam narzucić, jest światem na opak; światem antywartości, światem łatwego życia bez odpowiedzialności. Nie ma w nim miejsca dla Pana Boga, nie ma w nim miejsca na polskość, nie ma w nim miejsca na nic, co związane jest z tradycją, co tworzy świat tradycyjnych wartości. Nie ma w nim też miejsca na Polskę, nie ma w nim miejsca na silną Rzeczpospolitą, bo w tej ich wizji mamy się stać finalnie zbiorowością ludzi niezakorzenionych w przeszłości, pozbawionych narodowej tożsamości, wyjałowionych duchowo. Mówiąc najprościej - mamy przestać być wspólnotą - uważa wicepremier.

- Ci budowniczowie nowego świata myślą, że są już blisko zwycięstwa; wydaje im się, że czują już - widząc np. opustoszałe kościoły w Europie zachodniej - jego smak. Ale oni są w błędzie. To my wiemy i my to czujemy, zwłaszcza tu, na jasnogórskich błoniach, u stóp Królowej Polski, w tym symbolicznym centrum naszej ojczyzny, w tym - jak mówił św. Jan Paweł II - sanktuarium narodu, gdzie się odczuwa - powtórzmy za papieżem Polakiem - gdzie bije serce narodu w sercu Matki" - napisał prezes PiS.

- My to wiemy, i my to dziś odczuwamy wyjątkowo mocno, bo mamy wokół siebie morze głów; bo widzimy tysiąc pątników przybyłych do jasnogórskiej hetmanki w ramach 30. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Bo czujemy żar wiary i patriotyzmu bijący z ich serc, z państwa serc. I patrząc na państwa, nabieramy tej szczególnej pewności, że jesteśmy poddawani próbom po to, żeby im sprostać; żeby zdać egzamin z naszej wiary i patriotyzmu, żeby dać świadectwo, żeby pozostać wspólnotą - wskazał Jarosław Kaczyński.

DOSTĘP PREMIUM