38 mln Polaków głosowało na PiS? Minister Czarnek na Twitterze błysnął tuż po orzeczeniu TSUE

- 38 mln ludzi wybrało posłów, którzy uchwalili prawo, a jakaś pani Lapuerta je jednoosobowo zawiesza - tak minister edukacji Przemysław Czarnek skomentował orzeczenie TSUE, niekorzystne na rządu Zjednoczonej Prawicy.
Zobacz wideo

"To kompromitacja TSUE i UE. Nie ma żadnych podstaw prawnych do takich decyzji. A poza tym jaki zamach na demokrację - 38 mln ludzi wybrało posłów, którzy uchwalili prawo, a jakaś pani Lapuerta je jednoosobowo zawiesza. Wstyd i upadek TSUE" - napisał na Twitterze minister edukacji Przemysław Czarnek, komentując orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. 

Chodzi o decyzję, zgodnie z którą "Polska zostaje zobowiązana do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego"

Sprawa ma swoje korzenie w 2017 roku, kiedy Polska wprowadziła nowy model odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów Sądu Najwyższego i sędziów sądów powszechnych. Dzięki głosom polityków PiS w Sądzie Najwyższym utworzono Izbę Dyscyplinarną, do której właściwości przypisano sprawy dyscyplinarne sędziów Sądu Najwyższego oraz, w instancji odwoławczej, sprawy dyscyplinarne sędziów sądów powszechnych - podał TSUE.

To rozwiązanie skrytykowała jednak Komisja Europejska, która uznała, że nowy model odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów narusza prawo UE, i w październiku 2019 r. wniosła skargę do Trybunału Sprawiedliwości. Stwierdziła w niej, że "nowy system odpowiedzialności dyscyplinarnej nie gwarantuje niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej obsadzonej wyłącznie sędziami wyłonionymi przez Krajową Radę Sądownictwa, której 15 członków będących sędziami zostało wybranych przez Sejm".

Ważna decyzja w tej sprawie zapadła wiosną ubiegłego roku, kiedy Trybunał zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Polskie władze nie wykonały jednak tego orzeczenia. 

DOSTĘP PREMIUM