Prof. Safjan w TOK FM o "obrzucaniu hejtem": To obyczaj niebezpieczny i niepokojący

- To obrzucanie się hejtem w Polsce jest niebezpieczne i niepokojące. Utrudnia wszelką racjonalną rozmowę na temat argumentów i różnych stanowisk. Przy tego rodzaju polaryzacji poglądów stajemy się bezradni - mówił w TOK FM prof. Marek Safjan, sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Zobacz wideo

Czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący Izby Dyscyplinarnej w Polsce odczytywał prof. Marek Safjan. Przypomnijmy krótko - TSUE orzekł w nim, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem unijnym. Wyrok ten był i jest w Polsce szeroko komentowany, a przez przedstawicieli władzy głównie krytykowany.

Red. Maciej Zakrocki pytał prof. Safjana, czy już mu się "dostało" za wydanie tak "niepatriotycznego wyroku". - Muszę powiedzieć, że ja jako sędzia nie czytam tweetów w portalach społecznościowych ani rozmaitych komentarzy w różnych gazetach, których tytuły dobrze znamy. Wydaje mi się, że nie jest to moją rolą i chyba mogę się spodziewać różnych komentarzy - odparł sędzia Safjan.

Profesor podkreślił jednak, że to "obrzucanie się hejtem w sposób niezwykle agresywny", z jakim mamy w Polsce do czynienia to obyczaj "niebezpieczny i niepokojący". - Znam to od wielu lat, właściwe od czasów, kiedy pełniłem funkcję w polskim Trybunale Konstytucyjnym. Nie wiem, czy to jest tak ściśle związane z charakterem naszego życia publicznego, czy to wynika z naszego charakteru społeczeństwa, które się bardzo wolno przyzwyczaja do pewnych standardów normalnego dyskursu publicznego - zastanawiał się gość Macieja Zakrockiego. - Ale to niepokoi, bo utrudnia wszelką racjonalną rozmowę na temat argumentów i różnych stanowisk. Przy tego rodzaju polaryzacji poglądów stajemy się bezradni. Nie ma już nici dialogu - dodał.

Prof. Safjan: Nie o kwestię organizacji tu chodzi, ale o niezawisłość

Redaktor Zakrocki pytał swojego gościa m.in. o stanowisko, jakie po czwartkowym orzeczeniu TSUE wydała I prezes Sądu Najwyższego. Przypomnijmy - prof. Małgorzata Manowska oznajmiła, że "prawo europejskie nie obejmuje dziedziny, jaką jest organizacja wymiaru sprawiedliwości". Przekonywała, że Izba Dyscyplinarna jest niezależna i działać nie przestanie.

Prof. Safjan przypomniał, że orzeczenie TSUE "absolutnie jednoznacznie wskazuje, że status Izby Dyscyplinarnej w SN nie odpowiada podstawowym standardom niezależności i niezawisłości sędziowskiej". I podkreślił, że w całej sprawie wcale nie chodzi o - jak mówią przedstawiciele władzy - "kwestię organizacji" wymiaru sprawiedliwości, ale właśnie o niezależność i niezawisłość sądu.

- Trybunał Sprawiedliwości UE odnosił się do tego argumentu już wielokrotnie. Po każdym orzeczeniu dotyczącym Polski jest podkreślane jednoznacznie, że TSUE nie wtrąca się - mówiąc kolokwialnie - w sprawy związane z organizacją wymiaru sprawiedliwości: wielość instancji, ich rodzaje i zakres środków odwoławczych. To jest poza przedmiotem naszych kompetencji. Natomiast to, co jest z całą pewnością przedmiotem kompetencji TSUE, dotyczy kwestii niezawisłości i niezależności sędziowskiej, bo to się wiąże z istotą państwa prawa, a istota państwa prawa to wartość, która jest chroniona na podstawie unijnych traktatów - wyjaśniał gość TOK FM.

Prof. Safjan przyznał też, że dla niego - jako prawnika - "zdumiewające jest", że po takim orzeczeniu TSUE, które jest niezwykle precyzyjne i na ponad 100 stronach głęboko analizuje dany problem, "nagle okazuje się, że ono nie będzie respektowane i I prezes Sądu Najwyższego w sposób jednoznaczny stwierdza, że nie będzie tego przestrzegać".

Sędzia TSUE odniósł się też krótko do decyzji polskiego Trybunału Konstytucyjnego, który - pod kierunkiem Stanisława Piotrowicza - orzekł, że wykonywanie środków tymczasowych unijnego trybunału, które dotyczą funkcjonowania sądownictwa w Polsce jest niezgodne z polską konstytucją.

- Żaden sąd konstytucyjny w żadnym państwie UE nie może podjąć decyzji, które by uchylały moc obowiązującą orzeczeń TSUE. To by oznaczało, że wycofujemy się z podstawowych zobowiązań traktatowych, to z kolei by oznaczało, że Polska nie chce uczestniczyć we wspólnocie prawa - podkreślił prof. Safjan.

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM