"Nie zawiesiłem swoich przeciwników, tylko osoby, które działały na szkodę partii". Czarzasty o wojnie na lewicy

- Nie zawiesiłem swoich przeciwników, tylko osoby, które działały na szkodę partii. Moją decyzję potwierdził zarząd. Jeśli będą zdarzały się takie sytuacje, że wewnętrzne sprawy partii będą wyciągane na zewnątrz, będę podejmował takie decyzje, a myślę, że zarząd będzie je potwierdzał - powiedział w TOK FM przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
Zobacz wideo

W sobotę Zarząd Nowej Lewicy podjął uchwałę o powołaniu dwóch frakcji - Sojuszu Lewicy Demokratycznej i frakcji Wiosna. Utrzymał również w mocy decyzje Włodzimierza Czarzastego zawieszające kilku członków partii: Tomasza Trelę, Karolinę Pawliczak, Wiesława Szczepańskiego, Wiesława Buża, Jacka Czerniaka i Bogusława Wontora.

Przewodniczący Nowej Lewicy, który był gościem Poranka TOK FM, został zapytany, czy to będzie jego stała zasada, że gdy tylko napotka problemy ze zdobyciem większości w partii dla swoich decyzji, to będzie zawieszał członków, którzy są przeciwko niemu. - Nie zawiesiłem swoich przeciwników, tylko osoby, które działały na szkodę partii. Moją decyzję potwierdził zarząd. Jeśli będą zdarzały się takie sytuacje, że wewnętrzne sprawy partii będą wyciągane na zewnątrz, będę podejmował takie decyzje, a myślę, że zarząd będzie je potwierdzał - powiedział.

Nawiązał w ten sposób m.in. do słów radnego śląskiego sejmiku Marka Balta, który zarzucił Czarzastemu w mediach, że układał się z PiS ws. europejskiego Funduszu Odbudowy. - Marek Balt zezwolił na to, żeby w województwie śląskim skwitowano zarząd PiS-u. To nie jest pierwszy przypadek, wcześniej była sytuacja w Przemyślu, gdy za skwitowanie współpracy z PiS-em zawiesiłem 2 osoby i sąd usunął ich z partii - stwierdził Czarzasty. - Pan Marek Balt zarzucał mi, że spotkałem się z premierem Morawieckim, a 3 dni po spotkaniu zarządu partii, gdzie te zarzuty postawił, dał skwitowanie dla zarządu PiS-u - dodał.

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska zauważyła, że Czarzasty jest niekonsekwentny - najpierw usiadł do negocjacji z PiS-em bez wiedzy innych partii opozycyjnych ws. Funduszu Odbudowy, a potem zawiesił kogoś, kto paktował z PiS w samorządzie. - Spotkałem się z premierem ws. pieniędzy dla Polek i Polaków. Jak prezydent Duda zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego, to też tam chodzę, mimo że jest on z PiS-u. Będę się spotykał z premierem, gdy sprawy będą dotyczyły pieniędzy i zdrowia Polaków, bo Lewica jest propaństwowa - odparł przewodniczący Nowej Lewicy.

Jak dodał, spadające w sondażach poparcie dla Lewicy, może być rezultatem wynoszenia wewnętrznych spraw partii do mediów i krytyki jego decyzji.

Czy Lewica będzie za podwyższeniem podatków? 

Włodzimierz Czarzasty został też zapytany o pomysły podnoszenia podatków, jakie po stronie lewicowej zgłasza m.in. Adrian Zandberg. - Poczekamy na to, jak będzie taki projekt. Będziemy go negocjowali. Ja sobie nie wyobrażam, żeby nie poprzeć pomysłu dot. kwoty wolnej od podatku (najniższa pensja razy 12). A inne sprawy będziemy dyskutowali. Jak będą podwyżki podatków wprowadzane boczną drogą, to nie widzę potrzeby ich popierania - zakończył gość Poranka TOK FM.

Przeciwnicy Włodzimierza Czarzastego chcieli powstania większej liczby frakcji. Podłożem konfliktu po lewej stronie sceny politycznej ma być też decyzja Lewicy w sprawie europejskiego Funduszu Odbudowy, której nie popiera część działaczy.

DOSTĘP PREMIUM