Trela nie wyklucza, że będzie chciał zastąpić Czarzastego. "Ale to się musi odbyć na ubitej ziemi, bez trików"

Włodzimierz Czarzasty stracił moralne prawo do bycia szefem Nowej Lewicy - mówi zwieszony przez niego w partii łódzki poseł Tomasz Trela.
Zobacz wideo

Co więcej, działacz uważa, że nie jest zawieszony, bo szef Nowej Lewicy nie mógł tego zrobić tylko dlatego, że członek partii ma inne zdanie od jej przewodniczącego. – Pan przewodniczący twierdzi, że chce łączyć, a nie dzielić. A skoro zawiesza kolegów, to co robi? Może chce się pozbyć ludzi ze swoim elektoratem i strukturami, żeby zastąpić ich takimi, którzy tego nie mają. Od soboty rozmawiałem z wieloma ludźmi z partii. Mówią mi, że ciężko przyzwyczaić się do przewodniczącego, który zawiesza kolegów, kiedy ci mają inne zdanie. Łatwo sobie wyobrazić, że za chwilę przewodniczący zostanie sam, bo wszystkich zawiesi. To absurd – podkreśla Trela.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Krytykuje też szefa swojego ugrupowania za potajemne negocjacje z premierem Mateuszem Morawieckim ws. poparcia dla przyjęcia unijnego funduszu odbudowy. Sejm zgodził się na to w maju, m.in. dzięki głosom Nowej Lewicy, w tym Tomasza Treli. Chociaż wtedy poseł głosował zgodnie z wynikiem negocjacji swojego szefa z premierem, to teraz krytykuje go za te negocjacje. – Czas weryfikuje wszystko. Lewica nie rośnie w siłę, na ulicach słyszymy, że jesteśmy spiskowcami i kolaborujemy z PiS-em – przekonuje Trela.

Poseł dodaje, że nie wyklucza, że będzie chciał zastąpić Włodzimierza Czarzastego na stanowisku szefa partii. – Ale to musi być na ubitej ziemi, bez sztuczek i trików oraz zgodnie z naszym statutowym prawem – wskazuje.

Tomasz Trela chce, żeby spory w partii 31 lipca rozwiązała jej Rada Krajowa. – Uważam, że to ciało jest nad zarządem. Wyjdę i powiem, czemu się tak zachowuję. Mam nadzieję, że przewodniczący zrobi to samo, a  koledzy i koleżanki z całej Polski zdecydują, co dalej – mówi Trela. Tymczasem szef Nowej Lewicy zapowiedział, że takiego posiedzenia Rady nie będzie, bo tylko on może je zwołać, a tego nie zrobi.

DOSTĘP PREMIUM