"Trzeba walczyć z bandyterką na drogach". Posłanka Lewicy o zabieraniu samochodów pijanym kierowcom

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada zmiany, dzięki którym pijanym kierowcom będą konfiskowane samochody. Czy taki pomysł może liczyć na ponadpartyjne poparcie? - Zdecydowanie trzeba walczyć z pijanymi kierowcami czy w ogóle z bandyterką na drogach. Żałoba po utracie osoby bliskiej, która zginęła w wypadku, nie ma kolorów politycznych - powiedziała w Poranku TOK FM Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy.
Zobacz wideo

- Rozpędzony pojazd, za którego kółkiem siedzi pijany kierowca w stanie znacznego upojenia alkoholowego, jest niczym pocisk, który pędzi i wskutek tego niewinne ofiary ponoszą śmierć - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Marcin Warchoł. Zapowiedział, że Kodeks karny zostanie zmieniony tak, by policja mogła rekwirować pijanym kierowcom samochody, gdy stwierdzi u nich powyżej 1 promila we krwi.

Wiceminister dodał, że kary nie unikną również pijani kierowcy podróżujący cudzymi autami. - Wtedy w grę wchodziłoby zarekwirowanie równowartości tego pojazdu. Wiemy, że dzisiaj nawiązki są często nikłej wartości - powiedział Warchoł.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy powiedziała w TOK FM, że jest zwolenniczką tych pomysłów. Przypomniała, że podobne rozwiązania wprowadziła już Dania, gdzie samochody są konfiskowane pijanym kierowcom i licytowane na rzecz Skarbu Państwa.

- Zdecydowanie trzeba walczyć z pijanymi kierowcami czy w ogóle z bandyterką na drogach. To dobrze, że taka dyskusja w Polsce się zaczyna. Mam nadzieję, że nie będzie tutaj przykładania miary barw partyjnych, bo tragedie na polskich drogach ich nie mają. Żałoba po utracie osoby bliskiej, która zginęła w wypadku, nie ma kolorów politycznych. Tu naprawdę nie chodzi o politykę, tu chodzi o życie - powiedziała w Poranku TOK FM.

"Żadnej pobłażliwości dla bandytów jadących pod wpływem alkoholu"

Wcześniej premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zmiany w prawie mające na celu walkę z pijanymi kierowcami. - Zmieniamy w związku z tym niezmieniane od bardzo dawna zasady związane z mandatami, grzywnami, a w przypadku jazdy po pijanemu, pod wpływem alkoholu, będzie także możliwość skonfiskowania samochodu; będą bardzo wysokie kary - mówił premier. 

Wskazywał ponadto, że w minionym roku ponad 1,5 tys. razy zatrzymywano kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu, którzy spowodowali jakiegoś rodzaju kolizję czy wypadek. - Każdy z nich mógł być wypadkiem śmiertelnym, każdy z nich jest igraniem z ogniem - to mało powiedziane, jest po prostu potencjalną zbrodnią - stwierdził premier. 

- Dość tego typu zachowań. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla bandytów jadących pod wpływem alkoholu. Kary zostaną tutaj znacząco podniesione - zapewnił.

DOSTĘP PREMIUM