Duda zawetowałby "lex TVN"? "Nie liczyłbym na to. Prezydenta dostrzec można bardziej w okolicach Juraty"

- Nie liczyłbym na pana prezydenta - tak w kontekście ewentualnego zawetowania "lex TVN" przez Andrzeja Dudę wypowiadał się w TOK FM Władysław Kosiniak Kamysz. Szef PSL ironizował, że aktywność prezydenta może dostrzec bardziej "w Juracie" niż w polskiej legislacji.
Zobacz wideo

Za projektem zwanym "lex TVN" stoi za grupa posłów PiS z Markiem Suskim na czele. Do końca nie wiadomo jednak, czy partii rządzącej udało się zdobyć większość w jego sprawie. Porozumienie Gowina zarzeka się bowiem, że zagłosuje przeciw - chyba że wprowadzone zostaną zaproponowane przez nich poprawki

Początkowo projekt miał być procedowany już na obecnym posiedzeniu Sejmu, ale w środę wicemarszałek Ryszard Terlecki powiedział, że prawdopodobnie odbędzie się to jednak na kolejnym posiedzeniu - 11 sierpnia. 

Szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w Poranku TOK FM, że ma nadzieję, iż PiS tej większości ws. "lex TVN" nie zdobył i że "na przykład Konfederacja nie da się omamić, jak w niektórych przypadkach i nie wejdzie w sojusz z partią rządzącą". - To oni mogliby pomóc PiS w przypadku braku głosów Gowina - spekulował. 

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza cały ten projekt jest "atakiem na inwestycje amerykańskie w Polsce" i "jest niezgodny z polską konstytucją", m.in. z artykułami mówiącymi o pewności prawa. 

"Lex TVN". Andrzej Duda zawetuje?

Dopytywany przez red. Dominikę Wielowieyską o to, czy jego zdaniem możliwe w tej sprawie jest weto Andrzeja Dudy - szef PSL powiedział: "Z prezydentem jest o tyle problem, że za chwilę minie rok od jego zaprzysiężenia na drugą kadencję i trudno dostrzec jego aktywność". - To znaczy samego prezydenta dostrzec można, ale chyba bardziej w okolicach Juraty niż w aktywności legislacyjnej - ocenił gość TOK FM.

Kosiniak-Kamysz krytykował prezydenta za to, że "nie wypowiada się w ważnych tematach". - Nie słyszę jego wypowiedzi na temat ustaw, które są zgłaszane. Pan prezydent zasłania się taką formułką, że on odnosi się do ustaw już przyjętych przez parlament, a nie do projektów. Ale nie tak było w poprzedniej kadencji - mówił szef PSL. - Prezydent jest częścią władz RP i ma prawo dawać swoją opinię. Ona nie musi być stanowiąca, ale swoje zdanie mógłby wyrazić na temat projektów szczególnej wagi, więc nie sądzę, żebyśmy pokładali nadzieje w Andrzeju Dudzie - dodał.

"Lex TVN". Co zakłada projekt?

Przypomnijmy - projekt zmiany ustawy medialnej - zwany "lex TVN" - zakłada m.in., że nie będzie można udzielić - na nadawanie w Polsce - koncesji mediom zależnym od osób albo podmiotów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. To mogłoby uniemożliwić stacji TVN zdobycie koncesji, bo jej właścicielem jest amerykański koncern.  

Porozumienie Jarosława Gowina zgłosiło do niego poprawkę rozszerzającą krąg państw, z których podmioty gospodarcze mogłyby mieć większościowy udział w polskich mediach na kraje OECD, w tym Stany Zjednoczone. Szef tej partii przekonuje, że bez tej poprawki projekt nie zdobędzie ich poparcia.

DOSTĘP PREMIUM