Posłanka PiS na filmie z półnagimi mężczyznami? "Film jest kiepską manipulacją"

Internauci zidentyfikowali tajemniczą kobietę widoczną na dwóch filmach, które wyciekły ze skrzynki e-mail ministra Michała Dworczyka. Ma być to posłanka PiS Anna Schmidt. "Gazecie Wyborczej" udało się uzyskać jej komentarz.
Zobacz wideo

16 lipca "Gazeta Wyborcza" doniosła, że zamknięto konto w serwisie Telegram, na którym umieszczano maile ministra Michała Dworczyka. Kilkanaście godzin wcześniej ukazały się tam 2 filmy z posłanką PiS i dwoma półnagimi mężczyznami. Miały zostać nagrane w pokoju hotelowym.

"Filmy nie mają wielkiego ciężaru obyczajowego. Jeden z mężczyzn wygłupia się, tańcząc w samych slipkach, a potem wchodzi do łóżka, gdzie leży drugi, który filmuje całą scenę. Posłanka, którą wyraźnie widać na jednym z filmów, jest ubrana i śmieje się z całej sytuacji. Nie wiadomo, kim są jej towarzysze" - informowała "Gazeta Wyborcza". 

"Nawet nie znam tego pana radnego"

Po publikacji artykułu w "Wyborczej" internauci zaczęli się zastanawiać, kim są osoby "występujące" na jednym z filmów. Odkryli, że tajemnicza kobieta to minister Anna Schmidt, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej i posłanka z Jarosławia.

"Wyborcza" zapytała posłankę Schmidt, czy to ona jest widoczna na filmie. "Nie. Nawet nie znam pana radnego, który pojawia się w filmie. Każda z osób, które mnie znają zauważyły, że kobieta uwieczniona na filmie nie przypomina mnie ani z twarzy ani tym bardziej z głosu. Film jest tak kiepską manipulacją, że nawet nie zamierzam się do tego odnosić" - napisała w przesłanym oświadczeniu.

DOSTĘP PREMIUM