Syn i synowa Mariana Banasia z zarzutami. Prokuratura nie zdecydowała się na ich aresztowanie

Prokurator zdecydował, że wystarczające będzie zastosowanie poręczenia majątkowego. 50 tys. złotych dla Agnieszki Banaś i 150 tys. dla Jakuba Banasia - poinformował prawnik syna i synowej Mariana Banasia. Zarzuty usłyszał też zatrzymany wczoraj Tadeusz G., dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Krakowie.
Zobacz wideo

Prokuratura w Białymstoku postawiła zarzuty Jakubowi Banasiowi, jego żonie - Agnieszce oraz Tadeuszowi G. Syn Mariana Banasia i jego synowa zgodzili się na ujawnianie ich danych i wizerunku.

Prokuratorzy zdecydowali, że w przypadku całej trójki zastosowane zostanie poręczenie majątkowe oraz dozór policji.

- To 50 tys. złotych w przypadku pani Agnieszki i 150 tys. w przypadku pana Jakuba Banasia - poinformował prawnik małżeństwa Banasiów. - Moi klienci mają po siedem zarzutów. Nie było zbędnych niedogodności wobec nich. Moi klienci nie przyznali się (do zarzucanych im czynów) i składali wyjaśnienia - powiedział w rozmowie z dziennikarzami mec. Dariusz Raczkiewicz.

Małżeństwo Banasiów usłyszało po siedem zarzutów. "Dotyczą one m.in. wyłudzenia z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa około 120 000 zł na renowację kamienicy oraz wyłudzenia podatku VAT w wysokości prawie 80 000 zł. Jak wynika z zebranych dowodów, Jakub B. i Agnieszka B. posłużyli się w tym celu podrobionymi fakturami VAT na kwotę ponad 310 000 zł potwierdzającymi wykonanie robót budowlanych i szeregiem dokumentów poświadczających nieprawdę, m.in. wynagrodzenia za prace remontowe i protokół ich końcowego odbioru" - przekazała prokuratura.

Jak wskazano, podstawą do ogłoszenia wszystkich zarzutów był obszerny materiał dowodowy w postaci korespondencji elektronicznej, zeznań świadków i dokumentacji znalezionej w efekcie przeszukań, a także pozyskanej z urzędów państwowych. Zdaniem prokuratury dowody w jednoznaczny sposób wskazują na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynów zarzuconych podejrzanym.

Tadeusz G. przyznał się do "bezprawnego ujawnienia Marianowi Banasiowi informacji"

Poręczenie wobec Tadeusza G. to 70 tys. złotych. Śledczy zdecydowali się też na dozór policyjny oraz zawieszenie G. w czynnościach służbowych pracownika Krajowej Administracji Skarbowej. Jak poinformowała PAP prokuratura, dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie przyznał się do bezprawnego ujawnienia prezesowi NIK Marianowi Banasiowi informacji na temat kontroli podatkowej i czynności prowadzonych wobec niego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

"Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła dziś Tadeuszowi G. sześć zarzutów. Dotyczą one także niezawiadomienia o przestępstwach polegających na złożeniu w podległym mu urzędzie skarbowym podrobionej faktury stanowiącej rozliczenia dofinansowania ze środków publicznych oraz niezłożeniu sprawozdania finansowego przez spółkę reprezentowaną przez Jakuba B., która uzyskała to dofinansowanie" - poinformowano.

Tadeusz G. został - tak jak Jakub Banaś - zatrzymany w miniony piątek.

DOSTĘP PREMIUM