Wicerzecznik Porozumienia o słowach Marka Suskiego: Myślałem, że to jakaś podszywka

Sejmowa komisja kultury nie odrzuciła - jak chciała tego opozycja - projektu nowelizacji ustawy medialnej, która uderza w TVN. - To ogólnie nie jest dobry pomysł. Musimy mieć absolutnie wolne media i zamiast się wycofać, to brniemy w to dalej - ocenił w TOK FM Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia.
Zobacz wideo

Sejmowa kultury przyjęła dziś z poprawkami projekt zmian w ustawie o radiofonii i telewizji - tzw. lex TVN. PiS-owska nowelizacja zakłada, że firmy spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego mogłyby kontrolować tylko czterdzieści dziewięć procent udziałów w polskich mediach. Bezpośrednio uderza to w TVN, którego właścicielem jest amerykański koncern.

W głosowaniu przepadła poprawka Porozumienia Jarosława Gowina, która zakładała, że właścicielami mediów w Polsce mogłyby być firmy także spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. - To duży błąd ze strony głosujących – ocenił w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM Jan Strzeżek, wicerzecznik partii Gowina. Zapowiedział też, że jego ugrupowanie będzie nadal proponować taką poprawkę do ustawy. – Jeśli nie zostanie przyjęta przez Sejm jako wniosek mniejszości, to nie zagłosujemy za tą ustawą – zapowiedział Strzeżek.

Powtórzył narrację swojego obozu politycznego, który krytykuje plany PiS w sprawie mediów. – To ogólnie nie jest dobry pomysł. Musimy mieć absolutnie wolne media i zamiast się wycofać, to brniemy w to dalej – wskazał polityk Porozumienia. W jego ocenie, tylko ustawa rozszerzona o poprawkę koalicyjnej partii, jest dopuszczalna. – Bo wówczas wszystkie media mogłyby normalnie funkcjonować. Mam nadzieję, że uda nam się przekonać partnerów z koalicji, do poparcia naszej poprawki – podkreślał Strzeżek.

Karolina Lewicka, prowadząca audycję, dopytywała wiecerzecznika Porozumienia o ostatnie doniesienia, że Jarosław Gowin miał być ostrzeżony, iż dalsze prace nad ustawą "lex TVN" skończą się sankcjami wobec liderów obozu władzy. – Niestety, nie mam zwyczaju informować o prywatnych rozmowach na tak wysokim szczeblu. Nie mogę ich ani zdementować, ani potwierdzić – uciął Strzeżek.

Gość TOK FM nie miał za to problemy z komentarzem do słów Marka Suskiego. Poseł PiS w czasie posiedzenia sejmowej komisji, na pytanie, czy nie boi, że USA nałożą sankcje na polityków PiS, odparł: "Może mi zabronią kontaktować się z moją chrzestną, która od wielu lat mieszka w Chicago. To będzie bolesne, ale jakoś to wytrzymam". – Na początku myślałem, że to jakaś podszywka pod Suskiego, a nie jego prawdziwe słowa. Naszym priorytetem powinno być bezpieczeństwo, a Stany Zjednoczone to nasz strategiczny sojusznik. Skłócanie się z nim to geopolityczny błąd – ocenił Strzeżek.

DOSTĘP PREMIUM