Nieoficjalnie: Jest zgoda dla ambasadora USA w Polsce. Okazał się być Czechem, nie Polakiem

Jak podają nieoficjalnie media, Mark Brzeziński otrzymał agrément na objęcie stanowiska nowego ambasadora USA w Polsce.
Zobacz wideo

O tym, że Brzeziński otrzymał zgodę na objęcie stanowiska ambasadora USA w Polsce informują "Rzeczpospolita" i "Onet". Według doniesień - syn Zbigniewa Brzezińskiego ma przyjechać do Polski w sierpniu, a ambasadorem ma zostać we wrześniu.

Przypomnijmy, Stany Zjednoczone nie mają ambasadora w Warszawie od pół roku, kiedy ze stanowiskiem pożegnała się Georgette Mosbacher. Adminstracja Joego Bidena zaproponowała nowego kandydata, ale postawa polskich władz długo powodowała, że Mark Brzeziński nie mógł zacząć pracy. 

Jak pisał w połowie lipca Onet, polski rząd nie zgadzał się na przyjazd syna Zbigniewa Brzezińskiego. Problemem była interpretacja polskich przepisów, zgodnie z którymi Mark Brzeziński jest obywatelem polskim, a to uniemożliwia objęcie funkcji dyplomaty obcego kraju w Polsce. 

Obywatel Czech, nie Polski

Dziś portal donosi, że pat udało się rozwiązać, bo prawnicy w MSZ powołali się na pochodzącą z lat 60. umowę pomiędzy krajami socjalistycznymi o unikaniu podwójnego obywatelstwa. Dokument zakładał, że w przypadku gdy rodzice dziecka są dwóch różnych krajów bloku wschodniego - mogą wybrać dla niego jedno z obywatelstw. A jeśli tego wyboru nie dokonają, po osiągnięciu pełnoletności dziecko przejmie obywatelstwo kraju po matce. 

Matka Brzezińskiego pochodziła z Czechosłowacji. "Okazało się więc, że Mark Brzeziński (...) jest oczywiście obywatelem USA, a także Czech, które są prawnym następcą Czechosłowacji. W tej sytuacji polski rząd przestał mieć problem z obywatelstwem kandydata na ambasadora" - pisze Onet. 

DOSTĘP PREMIUM