Żakowski porównuje Tuska do Janusza Kowalskiego. Arłukowicz: Nie wiem, gdzie pan widzi podobieństwa

- Wprowadzenie ustawy nie przekona ludzi do szczepień. Nie ma już dzisiaj czasu na wprowadzenie ustaw i zapisów, które obligowałyby ludzi do szczepień. Zanim to wejdzie w życie, to już dawno będziemy po czwartej fali - mówił w TOK FM Bartusz Arłukowicz, europoseł PO.
Zobacz wideo

Rząd na razie nie rozważa wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. Jacek Żakowski, prowadzący Poranek Radia TOK FM, ubolewał, że w podobnym tonie wypowiada się też opozycja. - Donald Tusk mówi, że w tej kwestii nie przymus i obowiązek. Przypomina mi to Janusza Kowalskiego, polityka PiS, który też twierdzi, że obowiązkowe szczepienia to zły pomysł i droga do segregacji i dyskryminacji. Politycy PO boją się antyszczepionkowców - stwierdził Żakowski.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Bartosz Arłukowicz, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, oponował. - Nie wiem, gdzie pan tu widzi podobieństwa [Tuska do Kowalskiego - red.]? Ja widzę różnicę. Mieliśmy spotkanie z Donaldem Tuskiem i ekspertami, którzy są też w Radzie Medycznej przy premierze. Ci profesorowie twierdzą, że nie ma już dzisiaj czasu na wprowadzenie ustaw i zapisów, które obligowałyby ludzi do szczepień. Zanim to wejdzie w życie, to już dawno będziemy po czwartej fali - odpowiadał Arłukowicz.

Były minister zdrowia podkreślał, że rozpoczynanie teraz wielkiej debaty o obowiązku szczepień nie zwiększy ich liczby. - Dzisiaj jest czas na to, żeby pilnie szczepić grupy ryzyka. Naszą rolą jest przekonywanie wszystkich, żeby poszli się szczepić - wskazywał Arłukowicz.

Polityk PO ganił też rząd za to, że nie przygotowuje kraju do czwartej fali pandemii. - W przerwie między falami państwo powinno się szykować. Nie mamy masowego, powszechnie dostępnego mechanizmu testowania. Ludzie, którzy mają wątpliwości co do swojego stanu zdrowia, muszą szukać punktów do testów, a w najgorszym wypadku za nie płacić. To nie jest normalne. Szpitale nie są gotowe, sanepid podobnie. Kluczem do walki z pandemią powinno być wyszukiwanie bezobjawowych obywateli. System rozbudowanych śledztw epidemicznych nie został wykonany - wyliczał gość TOK FM.

Arłukowicz krytykował też sposób, w jaki rząd PiS zachęca Polaków do szczepień. - Okej, z billboardów patrzą na nas aktorzy, sportowcy celebryci. Oni się uśmiechają, a pod nimi jest napis "ostatnia prosta". To jest w ogóle nieprzekonujące, wprowadza ludzi w błąd. My nie jesteśmy na "ostatniej prostej" w walce z pandemią, tylko na wirażu - podsumował Arłukowicz.

DOSTĘP PREMIUM