Marian Banaś: Do NIK wpłynął wniosek o uchylenie mi immunitetu

Do Najwyższej Izby Kontroli wpłynęło pismo marszałek Sejmu Elżbiety Witek o uchylenie mi immunitetu - poinformował w piątek rano prezes NIK Marian Banaś.
Zobacz wideo

Z wnioskiem o uchylenie immunitetu prezesowi NIK wystąpił w ubiegłym tygodniu do marszałek Sejmu Prokurator Generalny. Śledczy chcą postawić kilkanaście zarzutów, w tym podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych.

W piątek Marian Banaś poinformował na Twitterze, że wniosek ten wpłynął do NIK. "Do @NIKgovPL wpłynęło pismo Marszałek Sejmu @elzbietawitek z wnioskiem o uchylenie mi immunitetu #ChodziONIK" - napisał Banaś.

Wśród kilkunastu zarzutów, które prokuratura zamierza postawić Banasiowi, jest podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. Zdaniem prokuratorów, Banaś miał zaniżyć w deklaracjach podatkowych za lata 2015-2020 przychody z dzierżawy kamienicy w Krakowie. Według prokuratury, naraziło to Skarb Państwa na stratę ponad 50 tys. zł z należnego podatku dochodowego.

Jak informują śledczy, Banaś miał też nakłaniać Dyrektora Administracji Skarbowej w Krakowie do bezprawnego ujawnienia mu informacji na temat prowadzonych w jego sprawie czynności przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i kontroli podatkowej.

"Jak wynika z ustaleń prokuratury, Marian Banaś zaniżył wartość posiadanych zasobów finansowych w każdym z 10 oświadczeń majątkowych skontrolowanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, które składał w okresie od listopada 2015 r. do sierpnia 2019 r. jako szef Służby Celnej, szef Krajowej Administracji Skarbowej, minister finansów i prezes Najwyższej Izby Kontroli. Wysokość zaniżonej kwoty sięgała nawet 550 tys. zł. Ponadto Marian Banaś zataił w oświadczeniach majątkowych inwestycję w dzieło sztuki rzeźbę włoskiego artysty i dochód osiągnięty z jej sprzedaży. Za podanie nieprawdy w oświadczeniach o stanie majątkowym grozi do pięciu lat pozbawienia wolności" - przekazała Prokuratura Krajowa.

Także w ubiegły piątek syn Banasia został zatrzymany w piątek na lotnisku Kraków Balice, gdy wracał wraz z żoną z urlopu, a zatrzymania dokonali funkcjonariusze CBA. Samo CBA poinformowało o zatrzymaniu dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie Tadeusza G. oraz społecznego doradcy prezesa NIK Jakuba Banasia. W sobotę Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła zarzuty Jakubowi Banasiowi i jego żonie Agnieszce, a także Tadeuszowi G.

Marian Banaś oświadczył, że zaistniała sytuacja nie wpłynie w żaden sposób na dalszą pracę NIK prowadzącej "postępowania kontrolne, których wyniki są oczekiwane społecznie".

Jak w sprawie Banasia zagłosuje opozycja?

Jak mówił ostatnio na naszej antenie były szef NIK Krzysztof Kwiatkowski, najlepiej byłoby, gdyby w sprawie immunitetu Mariana Banasia opozycja wstrzymała się od głosu i powiedziała jasno: "to nie nasza decyzja". - Klub PiS chciał powołania Mariana Banasia na prezesa NIK i teraz klub PiS ma podjąć decyzję, czy mu zdjąć immunitet, czy nie. Sprawdzimy dzięki temu, czy oni w ogóle poważnie traktują zarzuty, które przedstawiają Banasiowi. Bo jeśli nie, to okaże się, że paru posłów PiS się gdzieś zgubi, paru się gdzieś wstrzyma i ten immunitet nie będzie uchylony - mówił Kwiatkowski.

Były szef NIK przypominał też, że samo uchylenie immunitetu "niczym nie skutkuje". - Przepisy mówią wyraźnie, że prezes NIK musi być skazany, by przestać sprawować swoje obowiązki - podkreślił.

DOSTĘP PREMIUM