"Mam pretensję o autorytarne zarządzenie partią". Posłanka Senyszyn krytykuje Czarzastego

Posłanka Joanna Senyszyn ostro skrytykowała Włodzimierza Czarzastego za "autorytarne zarządzanie partią" i dodała, że Nowej Lewicy potrzebny jest nowy lider. - Zawiesza się członków Zarządu Krajowego, którzy mają inne zdanie niż przewodniczący. To rzecz niebywała. 9 października będą wybory i uważam, że wtedy powinien być wybrany nowy przewodniczący - powiedziała w TOK FM.
Zobacz wideo

W połowie lipca Zarząd Nowej Lewicy podjął uchwałę o powołaniu dwóch frakcji - Sojuszu Lewicy Demokratycznej i frakcji Wiosna. Wtedy też wybuchł w tej partii konflikt, bo przewodniczący Włodzimierz Czarzasty zawiesił kilku członków partii: Tomasza Trelę, Karolinę Pawliczak, Wiesława Szczepańskiego, Wiesława Buża, Jacka Czerniaka i Bogusława Wontora.

O to, czy Nowa Lewica ma już kryzys za sobą, została zapytana w TOK FM Joanna Senyszyn, posłanka tej partii. - Nic się nie zmieniło. Dziewięcioro zawieszonych wiceprzewodniczących partii czeka na uchylenie bezprawnej i bezpodstawnej decyzji przewodniczącego Czarzastego. Jeśli to nastąpi w tym tygodniu, będzie to krok w dobrym kierunku - oceniła gościni Poranka TOK FM.

Mocno skrytykowała przy tym Włodzimierza Czarzastego za "autorytarne zarządzanie partią" i dodała, że Nowej Lewicy potrzebny jest nowy lider. - Zawiesza się członków Zarządu Krajowego, którzy mają inne zdanie niż przewodniczący. To rzecz niebywała. 9 października będą wybory i uważam, że wtedy powinien być wybrany nowy przewodniczący - powiedziała.

Jej zdaniem, "istnieje duże prawdopodobieństwo, że lider SLD-owskiej frakcji Nowej Lewicy zostanie wybrany na przewodniczącego głosami także partii Roberta Biedronia. - Wiosna musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chce mieć takiego przewodniczącego, który dziś wprawdzie zawiesza członków SLD, ale za chwilę może zawieszać członków Wiosny, jeśli będą mieć inne poglądy - stwierdziła.

"To nie jest tak, że nagle zaczniemy się kochać"

W ubiegłym tygodniu także zawieszony Tomasz Trela był pytany w TOK FM o konflikt w Nowej Lewicy. Przypomnijmy, to on w połowie lipca napisał o Włodzimierzu Czarzastym: "Strach, panika i przerażenie. Tak właśnie postępuje sojusznik PiS-u, bo metody są rodem z Nowogrodzkiej".

- Po rozmowach z Włodzimierzem Czarzastym jesteśmy bliscy osiągnięcia konsensusu. On przeanalizuje sytuację i podejmie działania w celu odwieszenia członków zarządu partii - powiedział Trela. - Padło wiele słów niepotrzebnych, ale po to mamy głowy na karkach, żeby osiągnąć konsensus. Oczywiście to nie jest tak, że nagle zaczniemy się wszyscy kochać - zakończył gość Karoliny Lewickiej.

Z kolei przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty tak tłumaczył w TOK FM swoje decyzje z połowy lipca: - Nie zawiesiłem swoich przeciwników, tylko osoby, które działały na szkodę partii. Moją decyzję potwierdził zarząd. Jeśli będą zdarzały się takie sytuacje, że wewnętrzne sprawy partii będą wyciągane na zewnątrz, będę podejmował takie decyzje, a myślę, że zarząd będzie je potwierdzał - powiedział.

Nawiązał w ten sposób m.in. do słów radnego śląskiego sejmiku Marka Balta, który zarzucił Czarzastemu w mediach, że układał się z PiS ws. europejskiego Funduszu Odbudowy. Jak dodał Czarzasty, spadające w sondażach poparcie dla Lewicy, może być rezultatem wynoszenia wewnętrznych spraw partii do mediów i krytyki jego decyzji.

DOSTĘP PREMIUM