Po dymisji minister z partii Gowina Zjednoczona Prawica się rozpadnie? Politolog: Wszystko ma granice przyzwoitości

Anna Kornecka z Porozumienia została usunięta z rządu przez premiera Morawieckiego. Czy w ślad za nią pójdzie cała partia Jarosława Gowina i rozsypie się Zjednoczona Prawica? - Dalsze brnięcie i mówienie rzeczy, w które się nie wierzy, musi się w pewnym momencie zakończyć - powiedział w TOK FM dr Bartłomiej Machnik.
Zobacz wideo

Anna Kornecka z Porozumienia Jarosława Gowina została w środę zdymisjonowana przez premiera Morawieckiego z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Wcześniej krytykowała "Polski Ład", flagowy program Zjednoczonej Prawicy. Czy jej dymisja spowoduje rozpad koalicji rządzącej?

- Powiedziałbym, że teraz wszystkie scenariusze są możliwe, ale to sformułowanie można było odnieść do wielu sytuacji, które Zjednoczona Prawica już miała - powiedział w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM dr Bartłomiej Machnik politolog z Collegium Humanum. - Wydawało się, że różne kryzysy muszą już zburzyć ten projekt, który jest już chyba tylko w nazwie Zjednoczoną Prawicą. Ale wszystko ma swoje granice przyzwoitości i każdy z tych polityków ma tego świadomość. Dalsze brnięcie i mówienie rzeczy, w które się nie wierzy, musi się w pewnym momencie zakończyć - dodał.

Prowadzący audycję Mikołaj Lizut zauważył, że Jarosław Gowin zniósł już wiele upokorzeń ze strony PiS i nie ma siły w starciu z potężnym PiS-em. W odpowiedzi politolog zasugerował, że ważniejsze od upokorzeń mogą okazać się korzyści polityczne. Bo wchodząc do koalicji rządzącej, Porozumienie otrzymało "pewien zakres władzy i teraz na szali są też interesy" polityków Gowina.

Donald Tusk budzi postrach?

Gospodarz "Wywiadu Politycznego" zapytał również, czy Zjednoczona Prawica powinna bać się Donalda Tuska. - Oczywiście, że tak. On jest w stanie realnie odebrać jej władzę i te pierwsze tygodnie po jego powrocie to pokazują - ocenił politolog.

Jego zdaniem, bać powinien się także Szymon Hołownia i jego Polska 2050, bo sondaże pokazują odpływ poparcia dla tej partii. Trzecią osobą, u której - według eksperta - Donald Tusk budzi postrach, jest Rafał Trzaskowski. - On jest najbardziej poszkodowany w tej sytuacji. Kilka dni temu powiedział wprost, że dla niego Cezary Tomczyk był lepszym przewodniczącym klubu parlamentarnego (Koalicji Obywatelskiej) niż Borys Budka, a wiemy, że Tomczyk oddał to stanowisko za sprawą Tuska. Więc to już jest przeciąganie liny i pokazywanie przez Trzaskowskiego, że oddał pole, ale jest dalej w grze i trzeba o nim pamiętać - powiedział Bartłomiej Machnik.

Jak dodał, po osiągnięciu dobrego wyniku w wyborach prezydenckich w 2020 roku Rafał Trzaskowski popełnił błąd i teraz za to płaci. - Zawsze starał się być powściągliwy, jeśli chodzi o wejście w ostrą politykę. Kiedy osiągnął dobry wynik w wyborach i wyciągnął PO z beznadziejnej sytuacji, miał wszystkie karty, żeby zostać jej liderem. Ale robił uniki i nie wykorzystał swojej szansy. Mógł znacznie lepiej zaprojektować sobie wejście na poważnie do polskiej polityki - zakończył gość Mikołaja Lizuta.

DOSTĘP PREMIUM