Tusk do pracownika TVP: Zajrzyjcie do własnego ogródka, tam naprawdę bardzo cuchnie

Planowane podwyżki dla polityków Donald Tusk ocenił jako "radykalne" i stwierdził, że "to chyba jednak nie jest pierwsza potrzeba". Zapytany przez TVP Info, jak ocenia płace polskich polityków na tle płac urzędników europejskich, odpowiedział, że nie zna polityka europejskiego, "który by tyle pieniędzy dostał od władzy, co kolega organizujący m.in. te kampanie nienawiści w telewizji rządowej". - Zajrzyjcie do własnego ogródka, tam naprawdę bardzo cuchnie" - dodał.
Zobacz wideo

Tusk spotkał się w środę w Nakle nad Notecią z samorządowcami z woj. kujawsko-pomorskiego. Podczas konferencji prasowej odpowiedział m.in. na pytanie o planowane podwyżki dla najważniejszych osób w państwie, parlamentarzystów i samorządowców.

Ocenił skalę tych podwyżek jako "radykalną". - Rozmawiałem na ten temat długo z Platformą, wyraziłem jednoznaczny pogląd. To nie są łatwe sytuacje, każdy lubi więcej zarabiać, ale jest rzeczą oczywistą, że z punktu widzenia właściwie każdego obywatela, to chyba jednak nie jest pierwsza potrzeba - mówił lider PO.

Były premier był też pytany przez TVP Info, jak ocenia płace polskich polityków na tle płac polityków europejskich. Odpowiedział, że "jest dość dobrze zorientowany w kolejnej kampanii nienawiści". Podkreślił, że nie zna polityka europejskiego, "który by tyle pieniędzy dostał od władzy, co kolega organizujący między innymi te kampanie nienawiści w telewizji rządowej". - Zajrzyjcie do własnego ogródka, tam naprawdę bardzo cuchnie - dodał.

Tusk: Popełniłem błąd ws. podwyższenia wieku emerytalnego

Lider PO został też zapytany przez mieszkańca Nakła, co chce osiągnąć w Polsce, skoro już tyle czasu rządził w kraju i - jak mówił pytający - brakowało wtedy pieniędzy i były afery. Dopytywał także czy Tusk nadal jest za podniesieniem wieku emerytalnego do 70. roku życia.

- Uważam, że popełniłem błąd jako premier, proponując rozwiązanie niezależnie od tego, czy ludzie go chcieli czy nie. Tak naprawdę, jeśli pyta mnie pan o opinię, czy powinniśmy dłużej pracować, to nie moje zdaniem ma tutaj znaczenie, tylko demografia. Ludzie żyją dłużej, my za chwilę będziemy mieli proporcję: jeden emeryt - jeden pracujący - mówił Tusk.

Dodał, że Polacy obecnie żyją średnio o osiem lat dłużej, a pracują cały czas tak samo długo. - Mieliśmy dylemat i ten dylemat jest nadal aktualny: czy idziemy na emeryturę wcześniej, czyli w tym wieku, w którym obecnie idziemy, 60, 65, ze świadomością, że to oznacza w perspektywie, że te emerytury będą coraz mniej warte, czy też pracujemy dłużej po to, by te emerytury były więcej warte - powiedział.

- Mój błąd polegał na tym, że nie powinienem tego rozwiązania narzucać, tylko o wiele intensywniej i dłużej tłumaczyć, że na tym polega wybór: im dłużej pracujemy, mamy wyższe emerytury, im krócej - mamy niższe emerytury i żeby jednak ci, których to dotyczy zdecydowali, jaki model wolą. Krótsza praca - mniejsza emerytura; dłuższa praca - wyższa emerytura - dodał.

Podkreślił, że on bardzo nie lubi przymusu, zatem powinien dać wybór.

Odnosząc się do pytania o afery, stwierdził, że "jeśli mowa o aferach i skandalach" to on "nie ma żadnego startu do tej ekipy, która dzisiaj rządzi". - To ja jestem absolutny amator - dodał.

DOSTĘP PREMIUM