Kaczyński wyrzuca Gowina z rządu, bo go na to stać? "Nie sądzę, by PiS mogło być czegokolwiek pewne"

Pewne było od pierwszego dnia po ostatnich wyborach, że do takiego zamieszania prędzej czy później dojdzie ze względu na strukturę albo różnicę interesów między PiS a mniejszymi koalicjantami. To, że rząd ma większość, jak i to, że jej nie ma, jest równie pewne i niepewne - tak informację o usunięciu Jarosława Gowina z rządu komentował na gorąco w TOK FM prof. Rafał Chwedoruk.

We wtorkowe późne popołudnie rzecznik rządu Piotr Müller ogłosił, że premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do prezydenta o odwołanie z rządowych funkcji dotychczasowego wicepremiera i ministra rozwoju Jarosława Gowina. Gowin jest również szefem partii Porozumienie, która wspólnie z PiS i Solidarną Polską tworzy Zjednoczoną Prawicę. Müller argumentował, że decyzja ta jest podyktowana niezadowalającym tempem prac resortu rozwoju nad ustawami wchodzącymi w skład tzw. Polskiego Ładu, a także brakiem zaufania wobec Gowina i posłów jego partii. 

- Pewne było od pierwszego dnia po ostatnich wyborach, że do takiego zamieszania prędzej czy później dojdzie ze względu na strukturę albo różnicę interesów między PiS a mniejszymi koalicjantami. To, że rząd ma większość, jak i to, że jej nie ma, jest równie pewne i niepewne - komentował w specjalnym wydaniu audycji TOK360 politolog prof. Rafał Chwedoruk. Przyznał, że kiedy PiS postanowiło zakończyć "tę dziwaczną koalicję", można zadać sobie pytanie, jak to możliwe, że politycy o tak różnych poglądach znaleźli się w jednym obozie politycznym. 

Pytany przez prowadzącego Adama Ozgę, czy decyzja o wyrzuceniu Gowina z rządu oznacza, że Jarosław Kaczyński jest pewien posiadania wystarczającej liczby szabel w Sejmie, prof. Chwedoruk odpowiedział: "Tak doświadczony polityk będzie musiał uznać słabość swojej matematycznej wiedzy". - Nie sądzę, by PiS mogło być czegokolwiek pewne. Może poza tym, że prawie nikomu w obecnym Sejmie nie śpieszy się do przedterminowych wyborów - przyznał. I wskazał na dwie partie opozycyjne - Platformę Obywatelską i Lewicę - które są w fazie wewnętrznego przemeblowania i układania stosunków na nowo. - W mniejszych ugrupowaniach właściwie żaden poseł nie może być pewnym reelekcji - dodał.

Trudno też nie zauważyć zbieżności czasowej oświadczenia rzecznika rządu z zaplanowanymi na dziś protestami przeciw tzw. lex TVN, czyli zmianom w przepisach, które mają na celu uniemożliwienie działania w Polsce stacji TVN. - Moment jest skorelowany z innymi wydarzeniami, które niekoniecznie skończą się dla PiS sukcesem - przyznał gość TOK FM. I wskazywał, że utrata przez PiS większości w Sejmie może przyczynić się do odpływu poparcia dla tej partii. - W perspektywie średnioterminowej warto pamiętać, że PiS prócz tradycyjnych wyborców prawicy, pozyskało wielu zwolenników mało zaangażowanych politycznie, niechętnych instytucjom publicznym. Permanentny spektakl, który towarzyszyłby podejmowaniu każdej decyzji, byłby jeszcze gorszy niż nominalnie mniejszościowy rząd - wyjaśniał prof. Chwedoruk. 

Pytany, jak cała ta sytuacja ma się do planowanego na jutro procedowania "lex TVN", wspomniał wydarzenia z lat 2005-2007, czyli czasu pierwszych rządów PiS. - Mieliśmy (wtedy) do czynienia z podobną sytuacją - PiS otworzył wiele frontów, niektóre zwycięskie, ale też liczne kończone niepowodzeniem. W efekcie skierował w stronę PO bardzo różne grupy wyborców. Obecna sytuacja wynika z tego, że PiS utraciło przynajmniej jeden filar swoich rządów, a drugi się chwieje. Jeden to republikańska administracja w USA (która ustąpiła miejsca administracji demokratycznej wraz ze zwycięstwem Joego Bidena - red.). Drugi filar to stabilna sytuacja gospodarcza umożliwiająca aktywną politykę społeczną - ze względu na pandemię wszystko jest dziś nieco wątpliwe - wyliczał politolog. I dodał, że właśnie stąd wynika nie tylko brak strategii, ale nawet "problemy na poziomie taktycznym" w PiS. - Chyba że cała ta sprawa z ustawą medialną ma jakieś inne dno, o jakim nie wiemy. Dla każdego, kto to obserwował, było jasne, że to się skończy porażką - dodał.

DOSTĘP PREMIUM