Kaczyński wyrzuca Gowina, bo boi się ruszyć Ziobrę? "Rząd kupuje sobie czas"

Jarosław Gowin został z rządu wyrzucony, ale - zdaniem posła PSL Marka Sawickiego - w dymisji Gowina... wcale nie chodzi o Gowina. Tylko o Zbigniewa Ziobrę, z którym PiS ma coraz większy problem. - Ruszenie Ziobry to jest 18 posłów. Kaczyński potrzebuje zwyczajnie czasu na to, aby dogadać się z Ziobrą - mówił w TOK FM Sawicki.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił się we wtorek do prezydenta Andrzeja Dudy o odwołanie Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera oraz ministra rozwoju, pracy i technologii. Jak mówił sam Gowin, taka decyzja PiS to "faktyczny koniec Zjednoczonej Prawicy". Jednak Marek Sawicki, poseł PSL i wiceszef klubu Koalicji Polskiej, oceniał w TOK FM, że w odwołaniu Gowina wcale nie chodzi o... Gowina. - Rząd ma ogromny problem nie z Jarosławem Gowinem, ale Zbigniewem Ziobro i kupuje sobie zwyczajnie czas. To nie Jarosław Gowin rozwalił system wymiaru sprawiedliwości w Polsce, tylko Zbigniew Ziobro rękami pana prezydenta - mówił Sawicki. 

Prowadzący Maciej Głogowski dopytywał, czy w takim razie Jarosław Kaczyński wyrzuca z rządu Jarosława Gowina, bo boi się zrobić to samo ze Zbigniewem Ziobro. - W mojej ocenie tak - odparł Sawicki. - Pan premier Gowin, to może będziemy wiedzieli dzisiaj, może na początku września, wychodzi z czterema, pięcioma posłami. Natomiast ruszenie Ziobry to jest 18 posłów. Kaczyński potrzebuje zwyczajnie czasu na to, aby dogadać się z Ziobrą, który jasno postawił ultimatum: nie poprę Zielonego Ładu. A więc ponad 1/3 środków, które są planowane w wieloletniej perspektywie finansowej i w KPO, mogą być zamrożone - wyjaśniał. 

Poseł PSL nie odpowiedział jednak wprost, czy Jarosław Gowin jest dzisiaj partnerem dla jego partii. - Wszyscy, którzy chcą zdroworozsądkowo budować jakiekolwiek centrum, oczywiście są potrzebni, bo nie da się dzisiaj wygrać z PiS-em tylko i wyłącznie wielkim blokiem anty-PiS - mówił. - Trzeba budować w środku takie środowisko polityczne, taką ofertę polityczną, która będzie przejmowała część elektoratu PiS. W tym sensie Jarosław Gowin ma jakąś wartość jako polityk i jako środowisko polityczne - dodał. 

Sawicki zaznaczał jednak, że dzisiaj nie wiadomo, ilu ludzi jest z Jarosławem Gowinem i jaka naprawdę jest jego polityczna siła. - Do wyborów mamy jeszcze sporo czasu. Nie wierzę w przyspieszone wybory - podkreślił.- Trzeba rzeczywiście - budując umiarkowane centrum - zbierać wszystkich, którzy mają podobne poglądy na gospodarkę, na podatki - dodał. I stwierdził, że rozmowy PSL, Polski 2050 Szymona Hołowni i być może Porozumienia Jarosława Gowina są "nie tylko możliwe, ale potrzebne". 

DOSTĘP PREMIUM