Czy Porozumienie będzie głosować razem z PiS? "Nie będziemy zachowywać się jak dziecko, które jakiś bachor obraził"

Członek Zarządu Krajowego Porozumienia zapewniał w TOK FM, że wiceministrowie z partii Jarosława Gowina złożą dymisje i partia wyjdzie ze Zjednoczonej Prawicy. Jak stwierdził Lech Jaworski, dymisją Gowina projekt Zjednoczonej Prawicy "został zatopiony w sposób spektakularny i mało elegancki". Ale nie wykluczył, że Porozumienie będzie w Sejmie głosować razem z PiS. Choć nie w sprawie projektu "lex TVN", jeśli rządzący nie zdecydują się na ustępstwa.
Zobacz wideo

Wyrzucenie z rządu Jarosława Gowina ma skończyć się pełnym rozbratem Porozumienia ze Zjednoczoną Prawicą.

Członek Zarządu Krajowego Porozumienia i szef struktur partii w Warszawie, prof. Lech Jaworski zapewnił, że wiceministrowie należący do partii Jarosława Gowina zrezygnują ze stanowisk.Chodzi o Wojciecha Murdzka, Marcina Ociepę, Iwonę Michałek, Andrzeja Gut-Mostowego, Grzegorza Piechowiaka.  - Miałem okazję z tymi osobami wczoraj wieczorem rozmawiać i deklarowali taki ruch - mówił w Poranku Radia TOK FM. Według Jaworskiego formalnością jest też decyzja zarządu partii o wyjściu ze Zjednoczonej Prawicy. Zapadła ona podczas posiedzenia, które zaczęło się o 8:30.

- Dalej będziemy bronić tych wartości i zasad, z którymi weszliśmy do Zjednoczonej Prawicy. Projekt ten został zatopiony w sposób spektakularny i mało elegancki - podkreślił. I dodał: "ogłaszanie takiej decyzji przez rzecznika rządu i dodawanie, że są nadal otwarci na współpracę z Porozumieniem, świadczy o braku kultury politycznej i naiwności politycznej - zatraceniu więzi z rzeczywistością".

- Dopiero wczoraj zauważył pan brak kultury politycznej? - wtrącił prowadzący rozmowę Maciej Głogowski. - Zawsze trzymałem się swojego sceptycznego stanowiska do naszego koalicjanta. Natomiast wczoraj kielich goryczy się przelał - stwierdził.

Czy Porozumienie całkowicie odwróci się od PiS?

Opuszczenie koalicji to poważna decyzja, której skutki odczuwalne mogą być dla rządu podczas sejmowych głosowań. Na pewno, jak powtarzają politycy partii Jarosława Gowina, nie będzie ich poparcia dla słynnej "lex TVN", jeśli nowelizacja nie zostanie poprawiona.

Maciej Głogowski zapytał więc, czy w tej kadencji Sejmu Porozumienie nie będzie w ogóle głosować, tak jak PiS.  - Nie będziemy się zachowywać jak dziecko, które jakiś bachor w przedszkolu obraził, i naburmuszać się. Za każdym razem, kiedy przedmiotem będą sprawy ważne dla Polski i obywateli, to na pewno będziemy głosować za takimi rozwiązaniami. Ale mowy nie ma, byśmy bronili tych kwestii, co do których się jednoznacznie już wypowiedzieliśmy, które sprowokowały PiS do zniszczenia projektu Zjednoczonej Prawicy, który wspólnie żeśmy tworzyli - odpowiedział Jaworski.

Wracając do "lex TVN" podkreślił, że przepisy w obecnym kształcie nie są w ogóle potrzebne. Przyznał też, że nie wierzy, by Prawo i Sprawiedliwość w sprawie nowelizacji ustawy o KRRiT poszło na ustępstwa. - Pan Jarosław Kaczyński wypowiedział się na ten temat, jak zrozumiałem, chodzi teraz o walkę z kartelem z Medelin, który dzięki naszej poprawce mógłby wkroczyć na rynek polskich mediów. Myślę, że PiS tak się rozpędził, że zatrzymać się może tylko wywracając w tym biegu - ocenił członek władz krajowych Porozumienia.

Kartel z Medelin pojawił się w rozmowie za sprawa słynnej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS krytykując propozycję Porozumienia, by w projekcie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji zamiast Europejskiego Obszaru Gospodarczego wpisać OECD, stwierdził: "Ryzyko z tym związane, w tym z praniem brudnych pieniędzy, wejściem do polskich mediów narkobiznesu, byłoby ogromne".

Przypomnijmy, że według projektu PiS o nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji zmienia zasady, koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych mógłby uzyskać podmiot z siedzibą w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że nie jest zależny od osoby zagranicznej spoza EOG. Porozumienie zaproponowało jednak, by katalog państw, mających dostęp do rynku medialnego w Polsce obejmował państwa należące do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), w tym Stany Zjednoczone.

DOSTĘP PREMIUM