"Trwa korupcja polityczna". Jarosław Gowin o tym, jak PiS chce zdobyć głosy posłów Porozumienia

Podczas porannego posiedzenia zarządu Porozumienia za wyjściem z koalicji Zjednoczonej Prawicy było 40 osób, ale pięcioro było przeciw takiej decyzji - poinformował lider Porozumienia Jarosław Gowin. Były wicepremier mówił też, że korupcją polityczną PiS walczy o zdobycie poparcia polityków jego ugrupowania.
Zobacz wideo

Jarosław Gowin w wywiadzie dla RMF FM ocenił, że dziś jest dzień próby charakterów polityków, również jego ugrupowania. Podał, że podczas porannego posiedzenia zarządu Porozumienia za wyjściem z koalicji Zjednoczonej Prawicy było 40 osób, ale pięcioro było przeciw takiej decyzji.

Zarząd krajowy Porozumienia liczy 50 osób. Nie wszyscy spośród posłów tego ugrupowania wchodzi w skład zarządu.

Pytany o to, ilu posłów ma obecnie Jarosław Kaczyński ocenił, że jego zdaniem klub PiS nie będzie miał większości w Sejmie (231 posłów), ale będzie wspierany głosami trzech posłów klubu Kukiz'15 i dwu niezależnych. Jedne z posłów od Pawła Kukiza - Stanisław Tyszka,wczoraj zapowiedział, że nowelizacji nazwanej "lex TVN" nie poprze.

PiS szuka poparcia. "Trwa korupcja polityczna"

Mimo odejścia Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy PiS walczy o przychylność posłów tego ugrupowania. Jak stwierdził Gowin, trwa korupcja polityczna. - Proponuje się posłom Porozumienia stanowiska, albo ich zachowanie, ale też np. wpływ na decyzję, które samorządy z okręgu wyborczego danego posła otrzymają środki z rządowego funduszu inicjatyw lokalnych - poinformował.

Jak podkreślił, każdy z posłów Porozumienia dostał atrakcyjną propozycję od PiS-u. - Przed chwilą rozmawiałem z jednym z posłów, który powiedział, że z otoczenia Morawieckiego dostał ofertę - dodał.

DOSTĘP PREMIUM