"Lex TVN" niemal na pewno przejdzie przez Sejm. "Doliczyli się większości"

Widać, że PiS dobrnął to tej liczby posłów po wielu miesiącach zabiegów Jarosława Kaczyńskiego i to przyspieszyło dymisję Jarosława Gowina - komentował w TOK FM Wojciech Szacki z "Polityki Insight".
Zobacz wideo

Komisja Kultury i Środków Przekazu przyjęła w środę dwie poprawki PiS do nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, czyli tzw. lex TVN. Wcześniej odrzuciła poprawki opozycji, a także wniosek o odrzucenie projektu w drugim czytaniu. Tym samym projekt będzie dzisiaj głosowany w Sejmie. Zdaniem Wojciecha Szackiego z "Polityki Insight" jego przyszłość jest jasna. – Ten walec sobie jedzie i dojedzie do zwycięstwa PiS. Wygląda na to, że oni tam wszystko mają policzone i doliczyli się większości. Pomoże Konfederacja, która wstrzyma się od głosu i tym samym zmniejszy pulę głosów opozycji. Więc PiS będzie jeszcze łatwiej wygrać – wskazał Szacki.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Publicysta ocenił, że "lex TVN" razem z PiS poprze dwójka posłów niezrzeszonych Zbigniew Ajchler i Łukasz Mejza oraz trzech polityków Kukiz’15. Do tego trzeba doliczyć też trójkę wiceministrów z Porozumienia Jarosława Gowina (Marcina Ociepę, Wojciecha Murdzka i Grzegorza Piechowiaka), którzy nie zdecydowali się opuścić klubu poselskiego PiS. – Więc PiS ma te 231 głosów, natomiast jest to większość minimalna i może być trudna w bieżącym zarządzaniu. Widać, że PiS dobrnął to tej liczby posłów po wielu miesiącach zabiegów Jarosława Kaczyńskiego i to przyspieszyło dymisję Gowina. Nie łudźmy się, każdy z tych posłów był już od dłuższego czasu rozpracowywany na Nowogrodzkiej i szef PiS wiedział, że nie ryzykuje utraty większości – wyjaśniał analityk Polityki Insight.

Większość jest krucha

Sam Jarosław Gowin mówił, że "że trwa korupcja polityczna, proponuje się posłom Porozumienia stanowiska, ale też np. wpływ na decyzję, które samorządy z okręgu wyborczego danego posła otrzymają środki z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych". Szacki podkreślał, że nikt nikogo nie przyłapał na gorącym uczynku, ale od wielu miesięcy nieoficjalnie mówiło się, że wiceministrowie z Porozumienia nie odejdą z PiS. – Nie musi być żadnych wielkich ofert korupcyjnych, posad dla posłów czy ich bliskich. To często kwestia poglądów i obaw, że z innych list do Sejmu nie wejdą. Czyli kalkulacje osobiste dotyczące reelekcji. Ci panowie uznali, że lepiej będzie im w Zjednoczonej Prawicy – dodawał Szacki.

Skoro niemal pewne jest, że Sejm przegłosuje "lex TVN", to także – zdaniem Szackiego – Senat ustawę odrzuci. – Tym bardziej że jeden z senatorów z klubu PiS Józef Zając dołączy do Porozumienia. Opozycja będzie miała większość i ustawa wróci do Sejmu w połowie września. Wówczas PiS będzie potrzebował bezwzględnej większości głosów (więcej za niż przeciw i wstrzymujących się) do odrzucenia tego weta. I tym razem, jeśli Konfederacja się wstrzyma, to będzie pomagać opozycji. I tu na papierze, PiS będzie mieć 231 głosów, a opozycja 229. Wszystko zależeć będzie od dyscypliny, od tego, czy ktoś nie będzie chory, czy nie zatrzaśnie się w toalecie. Różnie może być – podsumował Szacki.

DOSTĘP PREMIUM