Polskie władze chcą przepędzać uchodźców przekraczających zieloną granicę. Projekt przepisów jest gotowy

Polska chce siłą wypędzać uchodźców przekraczających zieloną granicę. Projekt przepisów, które wprost łamią konwencję genewską, przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Zobacz wideo

Odpowiedzią rządu na rosnący kryzys migracyjny jest nowelizacja przygotowana przez MSWiA. Jak informuje reporter TOK FM Jakub Medek, projekt zakłada, że Polska nie będzie przyjmować wniosków o ochronę od osób, które przekroczą granicę państwa w miejscach niedozwolonych. Zgodnie z propozycją przygotowaną przez resort kierowany przez Mariusza Kamińskiego, przekroczenie zielonej granicy byłoby uznane za przestępstwo bezwarunkowe.

Do przyjmowania i rozpatrywania wniosków o ochronę zobowiązuje Polskę prawo międzynarodowe, m.in. konwencja genewska. Umowy międzynarodowe nie pozwalają też na penalizowanie przekraczania granicy w miejscach niedozwolonych.

Według proponowanych przepisów wniosek o azyl lub ochronę można byłoby złożyć tylko na przejściach granicznych. Przygotowany przez MSWiA projekt ma odformalizować i przyspieszyć postępowania prowadzone w sprawie wyrzucania cudzoziemców z Polski.

Stosowanie nowych przepisów może w praktyce wyglądać tak, jak odbywa się to na Litwie - służby pilnujące granicy siłą przepędzałyby z niej osoby, próbujące dostać się do Polski.

Nowelizacja przygotowana przez MSWiA to odpowiedź rządzących na kryzys migracyjny na polsko-białoruskiej granicy. Tylko w ostatnich dniach tą drogą do Polski dostało się pół tysiąca osób. To głównie uchodźcy z Afganistanu. Od początku roku zieloną granicę z Białorusią przekroczyło co najmniej 1000 osób.

Coraz więcej uchodźców dociera do Polski

Uchodźcy docierają do Polski praktycznie cały czas. We wtorek dużą grupę osób, która w naszym kraju szukają schronienia i lepszego życia, zatrzymano w okolicy Krynek (województwo podlaskie). Z nieoficjalnych informacji wynika, że było to 40-60 osób.

Część z nich widział Mateusz Wodziński, tłumacz i fotografik przyrody, znany na Twitterze jako Exen. Mieszka w podkryneckich Łapiczach. - Sporo czasu spędziłem z uchodźcami w Ugandzie, Libanie. Myślałem, że jestem już dość przyzwyczajony do nich. Natomiast widzieć ich tutaj, praktycznie na podwórku u siebie w wiosce, to muszę przyznać, że to jest lekki szok. Ja spotkałem około ośmiu grup między Łapiczami, Krynkami i Sokółką - mówił reporterowi TOK FM o tym, co działo się w miniony wtorek (10 sierpnia).

Jak podkreślił, z relacji wynika, że nie ma z tymi osobami problemów. - Są pokojowo nastawieni - podkreślił. I dodał, że uchodźcy są przejmowanie przez Straż Graniczną.

DOSTĘP PREMIUM