Gowin oburzony atakiem na Dobromira Sośnierza. "Zasługuje na potępienie wszystkich sił parlamentarnych"

Ten atak jest skandaliczny - w taki sposób były wicepremier Jarosław Gowin skomentował atak na posła Dobromira Sośnierza, do którego doszło wieczorem przed Sejmem. Policja poinformowała, że "zostały wszczęte czynności w kierunku naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego".
Zobacz wideo

Komisarz Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji poinformował, że "zostały wszczęte czynności w kierunku naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego". Chodzi o incydent, który miał miejsce w środę przed Sejmem. Doszło tam do przepychanek pomiędzy zgromadzonymi a posłem Konfederacji Dobromirem Sośnierzem. Jak zaznaczył kom. Retmaniak, czynności zostały podjęte "w związku z filmikami i doniesieniami medialnymi".

Do sprawy odniósł się Jarosław Gowin. Jego zdaniem, to, że manifestanci wyrażali oburzenie przyjęciem przez Sejm ustawy o radiofonii i telewizji, tzw. "lex TVN", jest w pełni uzasadnione. - Też uważamy tę ustawę za skandaliczną - zaznaczył na konferencji prasowej w Sejmie. - Natomiast jakiekolwiek formy fizycznej, a mówiąc szczerze także słownej agresji, motywowane różnicami politycznymi - to jest naruszenie dobrego etosu polskiej kultury, polskiej demokracji, a moim zdaniem także prawa - podkreślił. - Sądzę, że te osoby powinny być pociągnięte do odpowiedzialności karnej - ocenił.

Incydent przed Sejmem

W związku z przyjęciem "lex TVN" przed Sejmem zgromadziło się kilkaset osób. Wyszli do nich parlamentarzyści, m.in. szef klubu KO Borys Budka, wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka oraz senator Krzysztof Kwiatkowski. - Dziękujemy za to, że jesteście i pokazujecie, że wolne media i prawo do nieskrępowanej informacji (...) jest wartością, której będziemy bronić - mówił Kwiatkowski.

W pewnym momencie zgromadzeni zauważyli opuszczającego teren Sejmu posła Konfederacji Dobromira Sośnierza. Część z nich zaczęła wznosić pod jego adresem wulgarne okrzyki. Doszło też do przepychanek. Sośnierz opuścił teren Sejmu w asyście policji.

Dobromir Sośnierz wezwany na komisariat. "Najwyraźniej zostało wszczęte postępowanie"

Atak potępił premier Mateusz Morawiecki. "Nastąpił fizyczny atak na posła Dobromira Sośnierza. Takie zachowania są skandaliczne i skrajnie szkodliwe społecznie. Cała klasa polityczna powinna potępić takie zachowanie" - napisał szef rządu na Twitterze.

W czwartek Sośnierz poinformował PAP, że dzwoniła do niego policja i ma się stawić w komisariacie. - Najwyraźniej zostało wszczęte postępowanie - powiedział PAP poseł.

Do sprawy odniósł się także wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, sugerując, że TVN powinien potępić zachowanie protestujących. "Wczoraj poseł D. Sośnierz w ważnych sprawach głosował tak jak PO, potem spotkał się na żywo z elektoratem opozycji totalnej. Czy stacja TVN potępi zachowanie protestujących w ich obronie? Wątpię, bo takie emocje i agresja to imho (po ang. in my humble opinion, czyli moim skromnym zdaniem) efekt przedawkowania tvn właśnie" - napisał wiceminister na Twitterze.

"Dzicz, odrażająca dzicz" - tak skomentował na Twitterze atak na Sośnierza poseł Konfederacji Robert Winnicki. A poseł Krzysztof Bosak dodał do filmiku z zajścia taki opis: "Obrońcy wolności i pluralizmu".

Sośnierz, podobnie jak większość koła Konfederacji, podczas głosowania nad nowelizacją ustawy medialnej wstrzymał się od głosu. Za ustawą głosowało 228 posłów, przeciw było 216, wstrzymało się 10 osób. Przeciwnicy ustawy wskazują, że prowadzi ona do ograniczenia wolności mediów, a jej przepisy wymierzone są w stację TVN.

DOSTĘP PREMIUM